W meczu 31. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasa Radomiak Radom pokonał Lechię Gdańsk. Wypowiedzi pomeczowe: Bruno Baltazar, trener Radomiaka:
- Nie zaczęliśmy tego meczu w dobry sposób. Przez pierwsze 10-15 minut nie zagraliśmy na takiej intensywności, o jaką prosiłem zawodników. Następnie, krok po kroku wracaliśmy do tego meczu i zaczęliśmy stwarzać sytuacje. Mieliśmy sytuacje Elvesa Balde, po której mieliśmy poprzeczkę i zaczęliśmy kontrolować mecz. Strzeliliśmy gola i otrzymaliśmy czerwona kartkę. Mecz się wówczas zmienił, ale wtedy czułem się bezpieczny. Udało nam się strzelić bramkę, grając w osłabieniu i gdy prowadziliśmy 3:0 musieliśmy dokonać kilku taktycznych zmian. Jestem bardzo dumny z tego, w jaki sposób się zaprezentował. Cieszymy się wszyscy z tego, że trzy punkty pozostały w Radomiu.
- W trakcie tygodnia mieliśmy problemy z kilkoma zawodnikami. Ale udało nam się zarządzić tym problemem, chociaż wielu zawodników nie było w stu procentach przygotowanych. Problemy mieli między innymi: Filip Majchrowicz, Rafał Wolski, Christos Donis czy Vasco Lopes. Chcę stworzyć tu jedność w zespole i to, żeby wszystko dobrze funkcjonowało w drużynie. Musze też powiedzieć, że ci zawodnicy którzy weszli, to dali nam taką specjalną świeżość i jakość.
-Ja nie daję prezentów zawodnikom. Młodzi piłkarze muszą zasłużyć swoją postawą na grę, ale nie zamykam drogi. Mamy Adasia Żabickiego, który wpasowuje się swoimi walorami w nasz schemat. Oczywiście domyślam się, że kibice chcieliby widzieć na boisku wychowanków i młodych piłkarzy. Jeśli nadarzy się okazja w ostatnich meczach na grę takowego to dostanie szanse.
John Carver , trener Lechii Gdańsk
- Przepraszam za lekkie spóźnienie. Musiałem się po tym meczu uspokoić. Nie chcieliśmy takiego meczu. Szacunek należy się gospodarzom, za to jak poradzili sobie grając w dziesiątkę. Jest to kolejny mecz, w którym mamy wiele okazji, ale ich nie wykorzystujemy. Dziś rozdaliśmy rywalom zbyt wiele prezentów. Nie będę mówił o samym meczu, ale chce powiedzieć, że wciąż wierzymy w utrzymanie. Mamy trzy mecze i zrobię wszystko, żeby to poukładać. Myślę, że w końcówce będą wzloty i upadki wielu zespołów z dolnych części tabeli. Chcemy się utrzymać i uważam, że zasługujemy na to, żeby tu pozostać.
- Nie będą tłumaczył porażki złym stanem boiska, bo było bardzo dobre. Jak wiecie polegam na tych samych zawodnikach. Mamy kontuzje, nie grał Sezonienko, ale nie chce się tłumaczyć. Wierzę w drużynę i w utrzymanie.
- Tuż po zmianie stron chcieliśmy rozciągać Radomiaka ale sami sobie strzeliliśmy w stopę, tracąc trzeciego gola. Jak już straciliśmy trzecią bramkę, to trudno było się z tego wydostać.