Po dwóch zwycięstwach z rzędu Radomiak w tabeli PKO Bank Polski Ekstraklasa awansował na ósme miejsce. To jeszcze na 100 procent nie daje utrzymania, a taki jest nadrzędny cel zespołu Bruno Baltazara. W przypadku zwycięstwa nad poniedziałkowym rywalem z Gdańska, to już będzie pewne.
Dlatego też, po wyczerpujących mentalnie trudach meczów z Widzewem Łódź (było 2:1, wyjaśnia Red) oraz Wisłą Płock (1:0) zawodnicy otrzymali od szkoleniowca dwa dni wolnego. Część z nich wykorzystała je na relaks poza granicami kraju.
W czwartek już w komplecie zespół stawił się na zajęciach i tak też będzie do niedzieli. Radomiak ma w planie cztery jednostki treningowe, a poniedziałkowe starcie, które rozpocznie się o godzinie 19:00, poprowadzi Szymon Marciniak z Płocka.
O ile w Radomiaku nikt nie musi pauzować za kartki, tak Lechia na obiekt przy ulicy Struga 63 przyjedzie bez jednego podstawowego zawodnika. Pauzować za napomnienia z meczu z Rakowem Częstochowa będzie Kacper Sezonienko, a wciąż kontuzjowani są: Dawid Kurminowski i Michał Głogowski.
Mecz w ramach 31. kolejki pomiędzy Radomiakiem, a Lechią Gdańsk odbędzie się na stadionie Radomskiego Centrum Sportu w poniedziałek 4 maja. Początek rywalizacji, którą poprowadzi Szymon Marciniak, o godzinie 19:00.
Wciąż dostępne są bilety na to wydarzenie - https://bilety.rksradomiak.pl/