Sobota 2 maja
Zygmunta, Atanazego, Anatola

MTS Lider Radom po dramatycznym meczu godnie pożegnał się z kibicami [FOTO]

Maciej Kwiatkowski 2026-05-02 20:14:00

W ostatnim domowym meczu 1. ligowy MTS Lider Radom różnicą jednego gola pokonał SBR Podlasie Nowe Piekuty i w tabeli wskoczył na szóste miejsce. Gospodarze otrzymali od swoich kibiców owacje na stojąco.
 

MTS Lider Radom - SBR Podlasie Nowe Piekuty 27:26 (13:11)

MTS Lider: Ścibor, Kozłowski - Musik 0, Kowalczyk 0, Pyzara 0, Misalski 1, Pawelec 1, Machnio 1, Sałuda 3, Obydź 13, Gielniowski 0, Kasperowski 0, Gruszczyński 8, Sobolewski 0. 

Po wyjazdowej derbowej porażce w Zwoleniu z Enea Orlętami na Radomian czekał ostatni domowy pojedynek w sezonie. Rywalem beniaminka był SBR Podlasie Nowe Piekuty zajmujący piątą pozycję w tabeli. Gospodarze plasowali się o dwa oczka niżej, co zapowiadało wyrównane starcie. Takie też ono było.

Od początku gry przewagę wynikową posiadali podopieczni trenera Rafała Banaczka, ale nie była ona większa aniżeli dwa gole. Po celnym strzale Huberta Obydzia Lider pierwsze 30. minut zakończył prowadzeniem 13:11.

Emocje sięgały zenitu, a przyjezdni na drugą połowę wychodzili bez wykluczonego Mateusza Puchalskiego oraz kontuzjowanego Karola Pruszyńskiego. Mogło się wydawać, że Lider wykorzysta nieobecność zawodników i powiększy przewagę. W 35. minucie było 16:13, ale następne trzy trafienia padły udziałem gości i był remis. Na kwadrans przed zakończeniem gry Lider prowadził 20:19 i dopiero od tego momentu, wykorzystując kontrataki wyszedł na najwyższe bo czterobramkowe prowadzenie. Jeszcze w 56. minucie Radomianie wygrywali 26:22 i wydawało się, że nie dojdzie do nerwowej końcówki. Tymczasem zryw Podlasia spowodował, że na kilkanaście sekund przed końcem było tylko 27:26. Na szczęście gospodarze nie dali sobie wyrwać triumfu.

Na wyróżnienie zasłużył Hubert Obydź, który zdobył aż 13 goli!

 

Galeria zdjęć

Komentarze naszych czytelników

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Dodaj komentarz

Nie przegap