Nastolatek 14 lutego 2026 roku został wciągnięty pod ruszający skład, gdy pomagał kobiecie z dzieckiem w wózku przy wysiadaniu z pociągu. W wyniku tego zdarzenia doznał ciężkich obrażeń i stracił obie nogi oraz palce u ręki.
W środę, 1 lipca, po raz drugi prokurator rozpoczął czynności, bowiem przypominamy, że trzy tygodnie wcześniej te przerwano po tym, jak kierownik pociągu, nagle źle się poczuł i został zabrany przez pogotowie do szpitala.
Podejrzany po obejrzeniu nagrań z monitoringu przyznał się do popełnienia czynu i jednocześnie wyraził skruchę.
W związku z tym prokurator zastosował wobec Marcina W. środki zapobiegawcze. Przede wszystkim zawiesił kierownika pociągu w czynnościach służbowych oraz nałożył dozór policyjny. Marcin W. ma zgłaszać się na komisariat raz w tygodniu.
Prokuratura wystąpi też o opinię biegłych lekarzy psychiatrów, aby poznać stan zdrowia podejrzanego.
Marcinowi W. grozi do 8 lat więzienia.