Po niedawnym podium wywalczonym na torze Imola, 18-letni kierowca ekipy Van Amersfoort Racing w Misano znów walczył w ścisłej czołówce w stawce 47 zawodników i zawodniczek z całego świata.
Do dwóch pierwszych wyścigów weekendu młody Polak ruszał z piętnastej pozycji, ale był w stanie widowiskowo przebijać się odpowiednio na piąte i siódme miejsce.
Dało mu to awans do wyścigu finałowego, który także ukończył na wysokiej, piątej pozycji, sięgając w Misano po sporo cennych punktów do klasyfikacji generalnej, w której awansował na 16. lokatę.
Siódma i ostatnia runda mistrzostw Włoch Formuły 4 odbędzie się na przełomie października i listopada na torze Mugello, z kolei w połowie października Ruta wystartuje w trzeciej i ostatniej rundzie europejskich mistrzostw E4.
- To był kolejny weekend podczas którego pokazaliśmy bardzo dobre tempo i walczyliśmy w czołówce - mówi Aleksander Ruta. - Kwalifikacje na przesychającym torze nie poszły co prawda po naszej myśli, ale w dwóch pierwszych wyścigach byłem w stanie zyskać sporo pozycji i przebić się do ścisłej czołówki. Do finału ruszałem dzięki temu z trzeciego rzędu i znów walczyłem w pierwszej piątce. Podczas wszystkich trzech wyścigów wykorzystałem swoje doświadczenie, a moje ataki były dobrze przemyślane, dlatego mogę być zadowolony nie tylko z wyników, ale także tego, co pokazaliśmy podczas walki. Mamy dobre tempo i mam nadzieję, że przełoży się ono także na mocną końcówkę sezonu. - podkreślił radomski kierowca.