Radomiak, po raz pierwszy w historii występów na boiskach PKO Bank Polski Ekstraklasa zagrał w nowych strojach o kolorze fioletowym. Te na zawodnikach prezentowały się efektownie, niczym gra zespołu w drugiej części 1. połowy.
Jak się jednak miało okazać nie u wszystkich zawodników koszulki były kompletne... Otóż na piersiach: Zie Ouattary, Ibrahima Camary i Conrado brakowało herbu Radomiaka.
W trakcie spotkania na platformie X czy na Facebooku pojawiły się prześmiewcze komentarze, dotyczące niecodziennego zjawiska.
Po meczu stanowisko w tej sprawie zajął Mikołaj Kołodziejski, a więc klubowy content creator.
- Herby zostały wykonane przez firmę, która na co dzień realizuje zamówienia dla klubów i reprezentacji piłkarskich z najwyższego poziomu. Wybraliśmy więc sprawdzonego i doświadczonego dostawcę - przyznał.
Cały problem nie wynikał z jakości emblematów, lecz z użytego kleju... - Niestety w tym przypadku zawiódł element, którego nie dało się przewidzieć. Klej użyty do mocowania herbów nie spełnił swojej funkcji podczas meczu. Sprawa jest już wyjaśniana z wykonawcą. Zależy nam na tym, aby przy kolejnych spotkaniach podobna sytuacja nie miała miejsca - podsumował Kołodziejski.