O ile, po inauguracyjnym domowym zwycięstwie nad Wieczystą Kraków humory wśród kibiców Radomiaka dopisywały, tak już po niedzielnym wyjazdowym spotkaniu w Katowicach ich brakuje.
Radomiak zademonstrował jedynie 20 - 25 minut dobrej gry, takiej jakiej oczekują od zespołu fani. Pierwszy kwadrans zdecydowanie należał do gospodarzy, którzy tylko dzięki bardzo dobrej postawie Filipa Majchrowicza, nie cieszyli się z prowadzenia. Po zmianie stron drużyna Rafała Górka, już niepodzielnie dominowała na Nowej Bukowej, będąc wyraźnie lepsza w każdym aspekcie. Efekt, był taki że drużyna Tomasza Kaczmarka, przegrała 3:1 i zatraciła pewność siebie, jaka towarzyszyła jej po rywalizacji z beniaminkiem.
Czasu na analizę za dużo nie ma, bo już w sobotę 8 sierpnia mecz z Górnikiem Zabrze. Rywale w weekend odpoczywali, bo ich mecz z Koroną Kielce został przełożony. Zabrzanie w tabeli mają trzy punkty, po domowym zwycięstwie 2:1 nad Śląskiem Wrocław. Zespół z Zabrza ma też za sobą dwumecz z tureckim Fenerbahce Stambul, a przed sobą rywalizację w ramach kwalifikacji do Ligi Europy z węgierskim Ferencvarosi. Do Radomia zespół Michala Gasparika przyjedzie niemalże prosto z Budapesztu i mając z pewnością w pamięci wygraną nad Zielonymi aż 6:2 w ostatniej kolejce poprzedniego sezonu.
Mecz Radomiaka z Górnikiem Zabrze odbędzie się na stadionie Radomskiego Centrum Sportu w sobotę 8 sierpnia. Początek o 14:45.
Aktualna tabela (tutaj).