W zgoła odmiennych humorach do sobotniej rywalizacji podejdą oba zespoły. Widzew Łódź najpierw, dość szybko otrzymał w lidze dwa ciosy od Lecha Poznań, ale powrócił do rywalizacji, po golach Karola Świderskiego oraz Mariusza Fornalczyka. Kluczowa dla losów pojedynku 6. kolejki okazała się ostatnia akcja gry i fatalny w skutkach błąd popełniony przez golkipera Widzewa - Bartłomieja Drągowskiego. Po tym wyjściu na przedpole, Luis Palma zdobył gola, trafiając do pustej bramki.
Za to Radomiak po remisie z Zagłębiem Lubin, musiał odrabiać straty, bo u siebie przegrywał z Cracovią. Na szczęście błysk swoich wielkich możliwości zaprezentował Rafał Wolski. Kapitan Radomiaka zdobył dwa gole i zapewnił Zielonym trzy oczka.
We wtorek Radomiak poszedł za ciosem i pokonując 3. ligowe rezerwy Korony Kielce, zapewnił sobie awans do kolejnej rundy PP. Kibice cieszyli się po tym meczu jedynie z wyniku, bo na tle rywala, Zieloni nie zrealizowali pokładanych przez trenera Tomasza Kaczmarka nadziei. ten mówił, że z Korona II od swoich zawodników oczekuje, co najmniej takiego poziomu intensywności, jak w lidze z Cracovią.
Teraz na jego drużynę czeka poważny sprawdzian z zajmującym odległe, jak na możliwości 13. miejsce w tabeli. Zespół Aleksandara Vukovića, wygrał tylko jeden pojedynek na sześć rozegranych i traci punkt do Radomiaka.
Pierwszy gwizdek arbitra tego spotkania zabrzmi w sobotę 5 września, o godzinie 14:45. Już wiemy, że kibice z Radomia nie zobaczą w nim Jeremiego Blasco, którego klub wypożyczył do 3. ligowej UD Ibiza.