„Mekka” radomskich wędkarzy, mimo sporego wiatru i tym razem okazała się łaskawa. Połowili prawie wszyscy.
W punktacji drużynowej zwyciężył zespół Moonfin I z Koła numer 22 Energetyk Radom, wyprzedzając drużyny Moonfin II oraz Ikar II Radom.
W klasyfikacji indywidualnej triumfował Konrad Kacprzak z zespołu Moonfin II, który złowił imponujące 34,5 kg ryb, przed Bartkiem Murdzą z Koła ZNTK Leszcz oraz Karolem Przybylskim z drużyny Moonfin II. Nagrodę specjalną, ufundowaną przez radnego rady Miejskiej w Radomiu, Piotra Szprendałowicza, za największą złowioną rybę, otrzymał Artur Równicki z drugiego zespołu Koła nr 10 Kozienice, który wyholował karpia o wadze 18,17 kg.
– Nasze zawody od lat mają swoją ugruntowaną renomę, tę sportową, ale też organizacyjną – zauważa radny Piotr Szprendałowicz, będący również wiceprezesem Koła PZW ZNTK Leszcz. Puchar Hayabusa to nie tylko rywalizacja, ale także rodzinna atmosfera, okraszona domowym smalcem, wypiekami i tradycyjnym gorącym barszczykiem cioci Bożenki, serwowanymi po zawodach – dodaje z uśmiechem radny Szprendałowicz.
Spotkanie wędkarskiej braci to zawsze okazja do rozmów o stanie lokalnego wędkarstwa. Tym razem „gorącym” tematem były plany budowy dużego zalewu na rzece Pacynce w pobliżu Kozłowa.
– Te plany, ostrożnie, zapowiadałem wędkarzom już przed rokiem. Teraz jesteśmy w przededniu ostatecznych decyzji władz Radomia oraz Państwowego Gospodarstwa Wody Polskie, o wspólnej realizacji inwestycji. Dla nas, wędkarzy, nowy zbiornik o powierzchni ok. 100 ha, usytuowany na obrzeżach miasta, byłby bardzo pożądanym miejscem do realizacji wędkarskiej pasji – mówi Piotr Szprendałowicz, który wspólnie ze zmarłym na początku roku radnym Janem Pszczołą, od lat zabiegali o utworzenie zalewu na Pacynce. – Mam nadzieję, że jedną z kolejnych edycji Pucharu Hayabusa zorganizujemy już na zbiorniku „Pacyna” – kończy radny Szprendałowicz.