Czwartek 20 czerwca
Bogny, Florentyny, Bożeny
RADOM aktualna pogoda

Niebezpieczne odpady w Radomiu. Radni oskarżają prezydenta o opieszałość

dm, portalsamorzadowy.pl 2023-07-30 08:28:00

Radni PiS chcą nadzwyczajnej sesji ws. składowania niebezpiecznych odpadów na jednej z prywatnych posesji w Radomiu. Wg nich prezydent miasta zwlekał z podjęciem decyzji w tej sprawie. Prezydent oświadczył, że skierował wniosek do resortu klimatu o pieniądze na utylizację składowiska.

"Skierowaliśmy wniosek do minister środowiska (Minister Klimatu i Środowiska - red.) o pilne zabezpieczenie w budżecie państwa pieniędzy potrzebnych na zutylizowanie nielegalnego składowiska niebezpiecznych odpadów przy ul. Ofiar Firleja" - oświadczył prezydent Radomia Radosław Witkowski.

Sprawa nielegalnego składowiska jest znana zarówno prezydentowi miasta, jak i wojewódzkim służbom ochrony środowiska, a także policji i prokuraturze, która prowadzi w tej sprawie śledztwo. Radni PiS twierdzą, że o niczym nie wiedzieli. "Dowiedzieliśmy się o tym dopiero wczoraj od jednego z mieszkańców. Radni nie byli o tym poinformowani, mimo tego, że pan prezydent już od roku wie o tym, co się tutaj dzieje" - powiedział podczas konferencji prasowej przewodniczący komisji ds. ochrony środowiska w Radzie Miejskiej w Radomiu Robert Fiszer.

W ocenie szefa klubu PiS w Radzie Miejskiej w Radomiu Łukasza Podlewskiego, prezydent miasta zbyt długo zwlekał z podjęciem decyzji w sprawie utylizacji składowiska. "Przez kilka miesięcy nie zostało zrobione nic. Sprawa była zamiatana pod dywan, tymczasem mieszkańcy tej części miasta żyją jak na bombie" - powiedział Podlewski.

Witkowski przyznał, że miasto wszczęło postępowanie w tej sprawie prawie rok temu. Ostatecznie Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska wskazał, że utylizację ma przeprowadzić gmina. Zgodnie z obowiązującymi od 2019 r. przepisami, obowiązek usunięcia niebezpiecznych odpadów, mimo iż są one składowane na terenie prywatnym, spoczywa na samorządach.

Według szacunków władz miasta, koszt utylizacji odpadów z magazynów przy ul. Ofiar Firleja to ok. 10-20 mln zł.

Radny PiS Dariusz Wójcik zaznaczył, że składowisko znajduje się na w pobliżu szkoły. "Te beczki grożą zapalaniem, a wręcz wybuchem. Jest to katastrofa ekologiczna zagrażająca życiu" - podkreślił Wójcik. Dodał, że magazyny w Radomiu wynajęła firma z siedzibą w Gdyni.

Witkowski zapewnił, że miasto chce jak najszybciej usunąć odpady i stąd wniosek do Ministra Klimatu i Środowiska o sfinansowanie tych prac. "Wykonawcę musimy wybrać w drodze przetargu. Do tego czasu Straż Miejska będzie kontrolowała sposób przechowywania odpadów i czy właściciel posesji w odpowiedni sposób zabezpiecza magazyn przed dostępem osób postronnych" - powiedział Witkowski.

Prezydent Radomia zapowiedział jednocześnie, że władze miasta nie zamierzają odpuścić tym, którzy są odpowiedzialni za stworzenie nielegalnego składowiska i że miasto wykorzysta wszystkie prawne możliwości, by odzyskać pieniądze wydane na likwidację nielegalnego składowiska.

"Mam też nadzieję, że śledztwo, które w tej sprawie prowadzi prokuratura, doprowadzi do ustalenia i ukarania sprawców - począwszy od wytwórcy odpadów po tych, którzy w nielegalny sposób, zwyczajnie dla zysku, je gromadzą i składują" - powiedział Witkowski. Podkreślił, że Radom jest jednym z wielu samorządów w Polsce, które stały się ofiarą działania mafii śmieciowych.

Radni z klubu PiS zaapelowali o zwołanie nadzwyczajnej sesji rady miejskiej. "Mam nadzieję, że takie spotkanie z radnymi szybko się odbędzie i poznany szczegóły zaistniałej sytuacji" - powiedziała radna Katarzyna Pastuszka-Chrobotowicz.

Nie przegap

RADOM aktualna pogoda

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies.

Strona używa cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług oraz prowadzenia statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.

Akceptuję, nie pokazuj więcej
Polityka prywatności Ochrona danych osobowych