Korona II Kielce - Radomiak Radom 0:1 (0:1)
Bramka: Lumungo (31').
Korona II Kielce: Panek – Oziębło, Chmielewski, Mikołaj Podwysocki (55. Wyrozumski), Nojszewski (C) (20. Rohala), Turek, Morawiec (66. Mianowany), Hancko, Nasternak, Toboła (66. Molęda), Karliński (55. Rii).
Radomiak Radom: Majchrowicz – Szcześniak, Blasco, Grzesik (C), Ouattara (59. Conrado), Camara, Baro (71. Karasek), Luquinhas (85. Donis), Nunnely (46. Manu), Goure (59. Luiz), Lumungo.
Trener Tomasz Kaczmarek, na konferencji prasowej, po zwycięskim meczu z Cracovią przyznał, że wtorkowy pojedynek z rezerwami Korony jest najważniejszym dla jego zespołu w tym tygodniu. Szkoleniowiec życzył sobie, by jego podopieczni zagrali z co najmniej taką intensywnością, jak w pojedynku z popularnymi "Pasami". O tym, że trener potraktował puchar dość poważnie świadczył chociażby wystawiony przez niego skład.
W porównaniu do ostatniej ligowej rywalizacji w wyjściowym składzie nastąpiły trzy zmiany. Obok Kryspina Szcześniaka na środku obrony zagrał Jeremi Blasco. Rolę defensywnego pomocnika sprawował Ibrahima Camara (za Donisa), a w miejsce Rafała Wolskiego wystąpił Romario Baro. W związku z tym w role kapitana zespołu wcielił się Jan Grzesik.
Tymczasem pierwsza strata piłki w środku boiska przez Luquinhasa, o mały włos a nie spowodowałaby utraty gola przez gości. Na szczęście dla nich zawodnik Korony II strzelił w boczną siatkę.
W 31. minucie faworyci objęli prowadzenie, po tym jak Luquinhas posłał podanie do Ronaldo Lumungo, a ten pokonał 17-letniego Franciszka Panka.
W przerwie trener Kaczmarek dokonał jednej zmiany. W miejsce Che Nunnelly wprowadził Manu. Pomocnik chwilę później otrzymał od arbitra Daniela Stefańskiego żółtą kartkę i do końca meczu musiał uważać, by nie osłabić zespołu.
Po kwadransie na murawie zameldowali się dwaj kolejni zawodnicy: Conrado i Guilherme Luiz. To nie jedyny roszady, jakich w Kielcach dokonał szkoleniowiec, bo w 71. minucie pojawił się jeszcze Kacper Karasek. Mimo to wynik wciąż się nie zmieniał.
Sędzia Stefański do regulaminowych 90. minut doliczył cztery i właśnie w tym czasie Guilherme Luiz znalazł się sam na sam z Pankiem, ale zbyt długo zwlekał i ostatecznie golkiper wybronił strzał. Ostatecznie Radomianie zostali pierwszym zespołem, który uzyskał awans do 1/16 PP.