Hutnik Warszawa - Broń Radom 2:1 (2:1)
Bramki: Prusinowski, Gajewski - Rowda.
Broń: Górski – Mytsyk, Giovani, Mykytyn, Jagodziński, Madembo, Imiela, Krajewski, Zawistowski, Radaszkiewicz, Rovda. (wyjściowy skład).
Według firm bukmacherskich, to gospodarze byli nieznacznym faworytem starcia ze spadkowiczem. Zespół z Radomia rozpoczął starcie z animuszem. najpierw okazji sam na sam z golkiperem Hutnika nie wykorzystał Gleb Rovda, a w 13. minucie w słupek trafił Adam Imiela. W końcu 60. sekund później drużyna Huberta Błaszczaka wyszła na zasłużone prowadzenie.
To jednak nie trwało długo. Zaledwie pięć minut później Maciej Prusinowski zmusił do kapitulacji Kacpra Górskiego. W końcu w 25. minucie Arkadiusz Gajewski wyprowadził miejscowych na prowadzenie. Pomimo, że do końca gry oba zespoły miały kilka dogodnych okazji na zmianę rezultatu, to gole nie padły.
Broń w siedmiu meczach uzyskała siedem oczek, co z pewnością nie zadowala, ani władz klubu, ani też kibiców.
SKS Oskar Przysucha - MKS Piaseczno 2:5 (0:3)
Bramki: 0-1 Konrad Rudnicki (k), 0-2 Jan Majchrowski, 0-3 Sebastian Folwarski, 1-3 Tomasz Głogowski, 1-4 Konrad Rudnicki, 1-5 Jan Majchrowski, 2-5 Michał Janik.
Oskar: Stanek - Bojanowicz, Machajek (71' Kossak), Moskwa, Imiołek - Knap, Głogowski (85' Czerwiński), Janik, Pankowski (66' Janiszewski), Nogaj (66' Joński) - Warso (82' Świątek).
Kibice Oskara wierzyli, że ich ulubieńcy po ostatnich udanych meczach nawiążą walkę z liderem. Tymczasem już po zaledwie 39 minutach gry mecz został rozstrzygnięty. Goście po bramkach: Konrada Rudnickiego, Jana Majchrowskiego i Sebastiana Folwarskiego prowadzili 3:0. Chwilę, po zmianie stron do bramki przyjezdnych trafił Tomasz Głogowski i zrobiło się 1:3, ale następne dwa gole padły łupem zawodników MKS-u. Na pocieszenie w 88 minucie Michał Janik popisał się najładniejsza bramka tego obfitującego w gole widowiska.
Energia Kozienice - KS Łomianki 3:1 (2:1)
Bramki: Szczepaniak, Gieleciński 2 - Zaks.
Energia: Wójcik - Szczodry, Rudnicki, Kondeja, Kokoszka, Dorożyński, Czerwiński, Jarczak, Pawlik, Gieleciński, Szczepaniak.
Mecz sąsiadów z dolnych rejonów tabeli lepiej rozpoczął się dla gości. Od 3. minuty Łomianki prowadziły, po golu Oskara Zaksa. Na szczęście, jeszcze w pierwszej połowie beniaminek odwrócił losy meczu i po golach: Tomasza Szczepaniaka oraz Kacpra Gielecińskiego, wyszedł na prowadzenie.
Po zmianie stron długo gole nie padały, aż do momentu, kiedy Gieleciński w 85 minucie po raz drugi w meczu pokonał bramkarza rywala i ustalił rezultat.
Wyniki i tabela - (tutaj)