Radomiak II Radom - Broń Radom 1:1 (0:0) rz. karne 3:5
Bramki: Ametowou - Imiela (k)
Radomiak II: Wołowiec - Markiewicz, Szydłow, Zachary, Kilianek, Plaksiuk, Żabicki, Kurasiński, Lewiński, Dia, Indio oraz Dohojda, Ametowou.
Broń: Kuc – Holak, Cieloch, Radaszkiewicz, Jagodziński, Dziubiński, Just, Madembo, Bułhakow, Mykytyn, Zawistowski oraz Imiela, Dąbrowski, Rovda, Giovani.
Kibice Radomiaka w pełni zapełnili trybuny obiektu Akademii Radomiaka i przez pełne 90. minut dopingowali 5. ligowca do walki. Z kolei kilkudziesięciu fanów Broni, na obiekt nie zostało wpuszczonych.
Ci, którzy na żywo obserwowali poczynania obu zespołów w 1. połowie ogromnie się wynudzili. Żadna z ekip nie oddała celnego strzału na bramkę przeciwnika, a gra toczyła się w środku boiska. Mało pracy miał w tym czasie również Michał Molenda, arbiter prowadzący pojedynek. Zupełnie nie było czuć, że jest to mecz o randze derbów.
Po zmianie stron śmielej zaatakowali podopieczni Rolanda Thomasa, ale dobrze spisywała się defensywa przyjezdnych, mocno ograniczając zapędy Zielonych.
W 66. minucie arbiter podyktował jedenastkę dla Broni, a pewnym jej egzekutorem został wprowadzony na boisko po przerwie Adam Imiela. Cezary Wołowiec wyczuł intencje strzelca, a piłka była za mocno konięta, by udanie interweniować.
Dwanaście minut później 19-letni Bryan Ametowou otrzymał podanie od Adama Żabickiego i płaskim strzałem w długi róg doprowadził do wyrównania.
Chwilę później nieznacznie po strzale z rzutu wolnego pomylił się Oskar Markiewicz.
Do końca meczu gole już nie padły i o losach awansu decydowały rzuty karne.
Te lepiej egzekwowali zawodnicy z 4. ligi i to Broń zagra w półfinale Pucharu Polski na szczeblu okręgu.