Policja poinformowała dziś, że wszystko zaczęło się na ulicy Wojska Polskiego. Funkcjonariusze kontrolujący tam trzeźwość kierowców, chcieli zatrzymać do sprawdzenia kierującego Peugeotem. Kierowca zignorował ich polecenia i zaczął uciekać. Patrol drogówki natychmiast przy wykorzystaniu sygnałów świetlnych i dźwiękowych ruszyli w pościg
Podczas ucieczki kierujący uderzył m.in. w ogrodzenie posesji, po czym wjechał na teren leśny w miejscowości Zenonów. Próbując zgubić policyjny patrol wyłączał światła. Uderzył w drzewo po czym zostawił auto i próbował uciec pieszo. Udaremnili mu to radomscy policjanci.
Okazało się, że autem kierował 43-letni mieszkaniec Radomia. Szybko wyjaśniło się dlaczego mężczyzna próbował uniknąć spotkania z funkcjonariuszami. Miał około promil alkoholu w organizmie i nie miał uprawnień do kierowania.
- Mężczyzna odpowie za kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu oraz za niezatrzymanie się do policyjnej kontroli. Za przestępstwa te grozi kierowcy kara do 5 lat pozbawienia wolności - informuje Justyna Jaśkiewicz z KMP w Radomiu.