Jak pisaliśmy, Jan Pszczoła zasłabł na koniec nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej, która odbyła się w piątek i dotyczyła potępienia wydarzeń podczas "Potańcówki w klimacie PRL". Radny Pszczołą zabierał jako ostatni głos podczas dyskusji radnych, nie zgadzając się na negatywne oceniania wszystkiego co działo się w czasach PRL. Na koniec obrad niezadowolona z głosowania - część publiczności krzyczała "Precz z komuną...". Więcej o tym pisaliśmy tutaj.
Z ratusza, kilkanaście minut po zakończeniu sesji, Jan Pszczoła został zabrany do szpitala przez pogotowie ratunkowe. Było podejrzenia udaru. Więcej o tym pisaliśmy tutaj. Dziś rano o śmierci radnego poinformował jego syn, Krzysztof Pszczoła.
W Radzie Miejskiej Radomia Jan Pszczoła zasiadał z ramienia Nowej Lewicy a we wcześniejszych kadencjach z Sojuszu Lewicy Demokratycznej. W sumie był radnym pięciu kadencji, wybierany z okręgu obejmującego Ustronie, Prędocinek i Idalin.
Z wykształcenia ekonomista. Pracował jako księgowy. Był znanym działaczem Polskiego Związku Wędkarskiego oraz dał się poznać z aktywnej działalności społecznej na terenie Spółdzielni Mieszkaniowej Ustronie.
- Przez lata był człowiekiem lewicy - wiernym wartościom solidarności, wrażliwości społecznej i odpowiedzialności za wspólnotę. Angażował się w sprawy Radomia z przekonaniem, że samorząd to przede wszystkim służba mieszkańcom. Zapamiętamy go jako osobę oddaną ludziom, konsekwentną w działaniu i zawsze gotową do pomocy. Tym bardziej boleśnie przyjmujemy fakt, że stał się ofiarą narastającej brutalizacji życia publicznego - fali pogardy i słów, które nigdy nie powinny paść. Żadna różnica poglądów nie usprawiedliwia poniżania, ani odbierania drugiemu człowiekowi elementarnego szacunku. Rodzinie i Najbliższym składamy wyrazy szczerego współczucia. Cześć Jego pamięci - napisali koledzy radnego Pszczoły z Nowej Lewicy.
Patryk Fajdek, wicewojewoda mazowiecki i przewodniczący Nowej Lewicy w Radomiu napisał pożegnanie w swoich mediach społecznościowych.
"Dziś żegnam człowieka, którego znałem i ceniłem od lat.
Janek był przede wszystkim dobrym, życzliwym i pomocnym człowiekiem. Zawsze otwarty na rozmowę, gotowy wesprzeć, podzielić się doświadczeniem. Wiele razy rozmawialiśmy o sprawach miasta i zwyczajnie o życiu. Ceniłem jego spokój i szczerość.
Był zaangażowany w sprawy Radomia, obecny tam, gdzie trzeba było działać i brać odpowiedzialność.
Tym bardziej boli, że człowiek o takiej wrażliwości stał się celem bezpodstawnej nienawiści i najgorszych ludzkich emocji. Nikt nie zasługuje na pogardę ani na odczłowieczanie.
Zapamiętam go jako osobę serdeczną i oddaną ludziom.
Jasiu, dziękuję za Twoją obecność i wsparcie.
Rodzinie i Najbliższym składam szczere wyrazy współczucia."
Osobisty wpis zamieścił też prezydent Radomia Radosław Witkowski.
"Dziś nad ranem dotarła do mnie bardzo smutna informacja. Zmarł nasz kolega, Radny Lewicy Jan Pszczoła.
To ogromna strata dla naszej wspólnoty samorządowej i całego Radomia. Odszedł człowiek, który przez lata z oddaniem i zaangażowaniem pracował na rzecz mieszkańców naszego miasta. Był radnym, ale przede wszystkim był dobrym, życzliwym człowiekiem – otwartym na rozmowę, gotowym do współpracy ponad podziałami.
Jego głos w dyskusjach był zawsze wyważony, merytoryczny i pełen szacunku dla innych. Pozostanie w naszej pamięci jako osoba, dla której służba publiczna była prawdziwą misją.
Składam najszczersze wyrazy współczucia Rodzinie, Bliskim oraz wszystkim, którzy mieli zaszczyt z Nim współpracować i Go znać."