Piątek 20 luty
Leona, Ludomiła, Lubomira

Gorąca dyskusja podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w sprawie "Potańcówki w klimacie PRL"

mw 2026-02-20 17:50:00

Na wniosek klubu radnych PiS dziś w ratuszu odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej w sprawie przyjęcia stanowiska potępiającego organizację "Potańcówki w klimacie PRL", na otwarcie obchodów 50. rocznicy wydarzeń Czerwca 1976 roku.
 

Na sesję przyszło wielu radomian

autor: r24

Na sesję poza radnymi przyszło kilkadziesiąt osób, w tym ze Stowarzyszenia Radomki Czerwiec '76. Stawili się też parlamentarzyści Marek Suski, Andrzej Kosztowniak, Agnieszka Górska i Zbigniew Kuźmiuk. Nie ma nikogo z kolegium prezydenckiego.

Propozycję stanowiska Rady Miejskiej przygotowaną przez klub PiS przedstawiła Katarzyna Pastuszka-Chrobotowicz. Zawarte jest w nim żądanie potępienia "Potańcówki" oraz wniosek o odwołanie ze stanowiska wiceprezydent Michalskiej-Wilk za organizację imprezy, podczas której zrobiła sobie zdjęcia ze statystami przebranymi za zomowców.

- To skandal, który pokrył hańbą obecne postkomunistyczne władze Radomia. Gloryfikują zbrodnie, gloryfikują komunizm. Na grobach ofiar urządziliście obie tańce i powinniście odejść. Wstyd i hańba - stwierdził poseł Marek Suski.  

- Dziś historia zatoczyła koło. Ja urodziłam się w 1976 roku. Wtedy robotnicy wyszli na ulice walcząc o prawdę i wolność. Dziś mija 50 lat, od wydarzeń Czerwca '76, i tak jak wtedy musimy walczyć o wolność. Władze miasta nie uszanowały kombatantów. Wszyscy czekamy na słowo przepraszam. Jeśli mają odrobinę szacunku do mieszkańców to cały zarząd miasta powinien podać się do dymisji - powiedziała posłanka Agnieszka Górska.

- Nie po raz pierwszy staję na tej mównicy, ale pierwszy raz staję na tej mównicy w poczuciu wstydu nie za własne działania, ale za działania władz mojego miasta, z którymi często się nie zgadzam, ale dziś mogę powiedzieć, że to nie są moje władze miasta - zaczął poseł Andrzej Kosztowniak i kontynuował: - Najbardziej wymowna jest cisza, która wybrzmiewa od tych kilku tygodni kiedy to się stało. Nie ma odzewu na te haniebne wydarzenia. Wszyscy spodziewaliśmy się przeprosin, ale te kilka tygodni tej wymownej ciszy, dziś krzyczą. Nie mamy żadnego przedstawicie władz miasta na tej, sali, nie ma wytłumaczenia i przeprosin. Mamy demonstracje, która jest głośnia. Osoby, które popełniły błąd nie potrafią się w tej sytuacji zachować. Te przeprosiny należą się wszystkim radomianom.
 
- Konsekwencje tego co się stało w Czerwcu 76 roku, w zakresie rozwoju gospodarczego trwają do dziś. Wydawało się, że 50-lecie tych wydarzeń będzie imponujące, że wynagrodzimy ich uczestnikom i ich rodzin te prześladowania. Tymczasem mamy coś odwrotnego, Radom nadal jest miastem z wyrokiem. Musimy teraz zrobić wszystko aby te obchody były godne - stwierdził europoseł Zbigniew Kuźmiuk.   

Ryszard Wiosna, przedstawiciel Stowarzyszenia odczytał stanowisko tej organizacji potępiające "bal" i przypomniał Wydarzenia Czerwca '76, "ścieżki zdrowia", "potępianie radomskich warchołów". Stowarzyszenie zaapelowało aby wydarzenia z okazji 50. rocznicy Czerwca '76 było zorganizowane w sposób godny.
   
Andrzej Sobieraj, były radny także przypomniał Wydarzenia Czerwca '76: - Wstyd i hańba - powtórzył o "Potańcówce". - Przeprosiny się należą się wszystkim mieszkańców Radomia. Czy się doczekamy? Tego nie wiem, ale organizatorów ("Potańcówki" - red) należy ukarać.

Krystyna Wydra, nauczycielka, działaczka społeczna, przewodnicząca Rady Seniorów w Radomiu, zaczęła od tego, że była świadkiem wypadków Czerwca '76. - Działy się tam straszne rzeczy. Mój ojciec i brat byli spałowani przez ZOMO, rodzina poniosła konsekwencje. I wrócę teraz do tej imprezy. Co roku obchodzimy Jasełka, z Herodem, który zabijał małe dzieci. I Jasełka to nie jest smutne, ale wesołe przedstawienie. Ja na imprezie nie byłam, ale widziałam zdjęcia. Gdy je pierwszy raz je zobaczyłam, to się ucieszyłam, że młodsze pokolenie może inaczej podchodzić do tych spraw. Dopiero gdy zaczęłam czytać nagonkę w internecie, zaczęło mnie to boleć. My nie musimy się we wszystkim zgadzać, ale musimy się szanować. Każdy ma prawo inaczej odczuwać i nikomu nie można niczego narzucać. Dajmy sobie prawo, by każdy po swojemu odbierał 1976 rok. Dla mnie to nie jest tylko data, ale też wszystko co później się wydarzało. Nikt się nie ujął za  radomskimi warchołami.

Krystyna Wydra stanęła w obronie wiceprezydent Michalskiej-Wilk. - Nie zdarzyło mi się, żeby pani prezydent nie ujęła się za seniorami, z jaką sprawą bym nie przyszła - powiedziała.

Jej wypowiedzi spotykały się z okrzykami niezadowolenia osób z publiczności. 

Beata Tarka szefowa działu organizacyjno-promocyjnego Urzędu Miejskiego przedstawiła film o dotychczasowych obchodach rocznic Wydarzeń Czerwca '76 i przedstawiającym plan tegorocznych uroczystości ustalonych - jak zapewniła - ze Stowarzyszeniem Radomski Czerwiec '76.  

Następnie swe stanowisko przedstawiły kluby radnych.  

Stanowisko klubu radnych przedstawił Dawid Ruszczyk. Stwierdził, że radni PiS nie zgłosili w porządku obrad punktu na stanowisko prezydenta. - Nie czekaliście państwo na refleksje, na drugi dzień wylał się wielki hejt. Zaczął się polityczny teatr - powiedział i przeczytał stanowisko klubu KO. - Nie ma granicy między debatą a nagonką. Skala hejtu, zwłaszcza wobec wiceprezydent Michalskiej-Wilk przekroczyła wszelkie granice. Dalsze eskalowanie tej sprawy jest niedopuszczalne - powiedział m.in. radny Ruszczyk i podkreślił, że za prezydenta Witkowskiego przywrócono odpowiednią oprawę obchodom Radomskiego Czerwca '76. Poinformował, że radni z KO nie przyjmą propozycji stanowiska Rady Miejski przygotowanego przez PiS.

Jarosław Kosior w imieniu klubu PSL przywołał przepisy konstytucji o wolności słowa. - To co się wydarzyło, w niczym nie przekroczyło prawa. My w PSL jesteśmy przeciwni relatywizowaniu opresji i ocieplaniu wizerunku PRL. Rada Miejska nie jest od odwołania wiceprezydenta. Gdybyśmy przyjęli taką uchwałę, byłaby pusta. Zwracam się do polityków, aby nie wykorzystali Czerwca '76 do zdobywania lajków - powiedział radny Kosior.

Artur Standowicz w imieniu klubu PiS powiedział - Szkoda, że nie ma z nami prezydenta miasta. Panie prezydencie, chyba nie o takie upamiętnienia Czerwca '76 panu chodziło. Pan prezydent nazwał protestujących przeciw tym wydarzenie, ludźmi złej woli... może od razu warchołami - panie prezydencie. Mówicie, że Czerwiec '76, to nie tylko martyrologia, no nie tylko, ale ludzie przede wszystkim ludzie cierpieli. Jeśli nie widzicie niestosowności tych zachowań to OK. Ja się z tym nie zgadzam i większość obecnych na tej sali. My wzywamy prezydenta do odwołania wiceprezydent, może jest miła osobą, miła dla seniorów, może sprawdziłaby się jako prezes stowarzyszenia seniorów. Wzywamy do jej odwołania.      

Następnie zaczęła się dyskusja, do której zapisało się w wielu radnych. W większości nadal padały podobne argumenty, w zależności od przynależnsci klubowej. 

W głosowaniu wzięło udział 20 z 25 radnych. 8 było za, 12 przeciw przyjęciu stanowiska zaproponowanego przez klub radnych PiS.

- Precz z komuna, precz z komuną... - skandowała na koniec posiedzenia niezadowolona cześć publiczności.

Na zakończenie obrad zasłabł radny jan Pszczoła z Lewicy. Zabrało go, z podejrzeniem udaru pogotowie ratunkowe.

 

Komentarze naszych czytelników

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Dodaj komentarz

Nie przegap