Sobota 25 lipca
Krzysztofa, Walentyny, Jakuba

Areszt dla 26-latka za spowodowanie wypadku, w którym zginęła znana radomska przewodniczka

cir, PAP 2026-07-25 10:51:00

Sąd Rejonowy w Radomiu zdecydował w piątek o tymczasowym aresztowaniu 26-latka, który w jednej z podradomskich wsi śmiertelnie potrącił 75-letnią pieszą. Mężczyzna prowadził samochód mimo sądowego zakazu. Nie był pod wpływem alkoholu, ale znaleziono przy nim mefedron.
 

Miejsce wypadu w Józefowie

Do zdarzenia doszło w środę około godziny 19 w miejscowości Józefów, w podradomskiej gminie Kowala. Kierujący skodą potrącił 75-letnią pieszą, która idąc prawą stroną drogi, zamierzała przejść na drugą stronę. Ofiarą wypadku okazała się Helena Czarnecka, wieloletnia, zasłużona przewodniczka Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego w Radomiu.

Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź, na posiedzeniu w piątek wieczorem Sąd Rejonowy w Radomiu tymczasowo aresztował kierowcę, Wojciecha L. na trzy miesiące. Wcześniej mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Radom-Zachód, gdzie usłyszał prokuratorskie zarzuty, dotyczące spowodowania śmiertelnego wypadku.

Według śledczych kierujący Skodą umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym i doprowadził do potrącenia pieszej, co skutkowało jej zgonem na miejscu. W ocenie prokuratury kierowca nienależycie obserwował drogę, nie dostosował techniki i taktyki jazdy do panujących warunków i nie zachował bezpiecznej prędkości zapewniającej panowanie nad pojazdem.

Drugi zarzut dotyczył złamania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. 26-latek był nim objęty od 18 czerwca. Zgodnie z orzeczeniem sądu, mężczyzna miał nie siadać za kierownicą przez sześć miesięcy.

Trzeci zarzut dotyczył posiadania mefedronu. - Z uwagi na to, że przy mężczyźnie ujawniono substancję psychotropową, została pobrana od niego krew do badania na obecność środków odurzających – powiedziała prok. Góźdź. Dodała, że w przypadku pozytywnego wyniku, postawione mu zarzuty zostaną uzupełnione.

Rzeczniczka powiedziała, że podejrzany przyznał się do spowodowania wypadku i jazdy samochodem wbrew zakazowi. Nie przyznał się natomiast do posiadania narkotyków.

Tuż po wypadku 26-latek został zbadany na obecność alkoholu w organizmie. Badanie wykazało, że był trzeźwy.

Komentarze naszych czytelników

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Dodaj komentarz

Nie przegap