Wtorek 2 czerwca
Erazma, Marianny, Marzanny

Rodzeństwo Bal w komplecie na podium prestiżowych zawodów na Węgrzech

opr. mk 2026-06-02 15:10:00

Cała czwórka pochodzącego z Radomia rodzeństwa Bal stanęła w komplecie na podium podczas prestiżowych, międzynarodowych zawodów bokserskich na Węgrzech.

Bracia Bal podczas zawodów na Węgrzech

autor: archiwum zawodników

W 75. edycji słynnego turnieju im. Gergelya Bornemissza udział wzięła cała czwórka wspieranego przez Kratki.com rodzeństwa; 16-letni Antoni w barwach Legii Warszawa, a także trójka reprezentująca BTS 1926 Broń Radom, 12-letnia Nadia oraz 13-letni bliźniacy, Franciszek i Jan, którzy w kwietniu wywalczyli tytuły mistrzów Polski młodzików.
 
Cała czwórka opuszczała Węgry z medalami. Jan wywalczył złoto w wadze 66 kg, w finale jednogłośnie pokonując na punkty Gruzina Zakarię Tsiklauriego, którego posłał na deski już w trzeciej rundzie.
 
Obie moje walki były wymagające, szczególnie ta finałowa, bo rywal z Gruzji naprawdę pokazał klasę, ale jednocześnie w obu pojedynkach byłem w stanie kontrolować sytuację i sięgnąć po kolejne złoto – mówi Jan Bal. – To były naprawdę fajne, dobrze zorganizowane i stojące na wysokim poziomie zawody, dlatego tym bardziej cieszę się, że całą czwórką wracamy do Polski z medalami”.
 
Brąz w wadze 57 kg wywalczył Franciszek, który zdecydowanie wygrał dwie pierwsze walki, a w trzeciej nieznacznie ustąpił na punkty dużo większemu rywalowi z Ukrainy.
 
„Trzeci pojedynek był bardzo trudny, bo mój rywal był ode mnie o głowę wyższy i miał bardzo długie ramiona, dlatego podejście do niego było prawie niemożliwe, choć niewiele brakowało do zwycięstwa – dodaje Franciszek Bal. – Dałem z siebie wszystko, podobnie jak w obu poprzednich pojedynkach. Świetna była także walka z rywalem z Włoch, z którym stoczyłem bardzo zacięty i wyrównany, ale zwycięski pojedynek. To były dobre zawody”.
 
Srebrny medal po zaciętej walce finałowej z rywalką z kadry Polski w swoim debiucie w wadze 44 wywalczyła Nadia Bal, z kolei spektakularną walkę z pochodzącym z Kazachstanu mistrzem Azji, Yerubai Turlybai, stoczył Antoni, który zapewnił sobie brąz.
 
„To była bardzo zacięta i wyrównana walka z bardzo wymagającym rywalem – dodaje Antoni Bal. – Cieszę się, że pokazałem dobry boks, miałem kondycję na cały pojedynek i widziałem, że poprawiłem te aspekty, na których koncentrowałem się w ostatnim czasie. To bardzo dobrze wróży przed kolejnymi walkami. Dziękuję trenerowi Fiodorowi Łapinowi i gratuluję medali mojemu rodzeństwu”.
 
Świetne wyniki rodzeństwa z Radomia, a także złoty medal koleżanki Antoniego z Legii Warszawa, Zosi Gołoty, pomogły zapewnić Polsce tytuł najlepszej drużyny turnieju.
 

Komentarze naszych czytelników

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Dodaj komentarz

Nie przegap