Radomiak Radom - Nea Salamina Famagusta 2:3 (0:0)
Bramki: Manu (2) - Jordi Quintillà, Christos Gioussis, Panagiotis Loukas.
Radomiak: Gradecki - Kilianek, Blasco, Koperski, Dohojda, DOnis, Żabicki, Manu, Nunnely, Goure, Balde.
Nea: D. Kovacs, K. Charalambous, P. Artyamas, A. Michael, A. Dimitriou, K. Ilias, J. Quintillà, J. Artiles, A. Baldé, H. Gioussis, P. Loukas.
W roli kapitana Radomiaka wystąpił Christos Donis, który mógł mówić o dużym szczęściu, że jego piątkowe przewinienie w doliczonym czasie gry z Wieczystą, nie zakończyło się czerwoną kartką. Trener Tomasz Kaczmarek przyglądał się m.in., dyspozycji Elvesa Balde, który wciąż, po odniesionej kontuzji, wraca do zdrowia. To właśnie Balde w pierwszej bezbarwnej części gry, był najbliższy pokonania golkipera z Cypru, ale piłka po uderzeniu z narożnika pola karnego, o centymetry minęła słupek. W tej części obie drużyny, nie oddały celnego strzału w światło bramki.
Dość szybko, bo już w 48 minucie przyjezdni objęli prowadzenie, po efektownej wymianie podań przed polem karnym Zielonych. W 64. minucie było już 0:2. W końcu w 66. minucie odpowiedział Radomiaka, a właściwie Manu, który strzelając na raty, umieścił piłkę w bramce Nea. To nie był koniec bramek w tej połowie. Otóż w 77. minucie z dobrej strony pokazał się Kacper Karasek. Ten dopadł do prostopadłej piłki i wychodząc sam na sam z golkiperem, został prze rywala faulowany. Akcji nie przerwał sędzia Norbert Chrząstek pokazując przywilej. Z niego skorzystał skrzydłowy z Angoli Manu, trafiając po raz drugi do bramki.
Tymczasem ostatnie słowo sparingu należało do Cypryjczyków, którzy trzeci raz skierowali futbolówkę do bramki Radomian.