Sobota 14 marca
Leona, Matyldy, Jakuba

Radomiak - Legia 1:1. Mecz przyjaźni na trybunach, ale i na boisku. Nierównym boisku

cir 2026-03-13 21:24:00

Radomiak zremisował z Legią Warszawa w meczu, który był jednym ze słabszych jaki oglądaliśmy w tym sezonie na stadionie przy ul. Struga - głównie za sprawą drugiej polowy. Duża w tym "zasługa" boiska i jego nierównej nawierzchni, bo trudno mówić tu o trawiastej murawie.  

Radomiak - Legia Warszawa 1:1 (1:1)

Bramki: Maurides (2.) - Pankov (7.).

Radomiak: Majchrowicz, Dieguez, Kingue (Ż.), Wilson-Esbrand (80. Lopes), Ouattara, Camara (65. Donis), Baro (Ż. 65. Kaput), Wolski, Luquinhas (46. Balde), Grzesik, Maurides (76. Tapsoba).

Legia: Hindrich, Augustyniak, Piątkowski, Pankov, Elitim, Urbański (74. Szymański), Chodyna (80. Wszołek), Kun (80. Reca), Adamski, Bichakhchyan (74. Krasniqi), Rajović (65. Nsame).

Sędzia: Piotr Lasyk.

Widzów: 13 902.

Przed meczem odbyło się pożegnanie Capity Capemby, który odchodzi do Sportingu Kansas City. Brawa i owacje kibiców sprawiły, ze w oczach Angolczyka pojawiły się łzy.

1:0. Radomiak w 2 minucie wywalczył rzut różny po rzucie wolnym, z którego dośrodkował Wolski, odbita piłka trafiła do Luquinhasa ale jego strzał zablokował Adamski. Z narożnika znowu dośrodkował Wolski, a Maurides uprzedził Augustyniaka i Urbańskiego i pokonał głową Hindricha.

1:1. Legia wyrównała także z rzutu rożnego. W 7. minucie mocno dośrodkował Elitim, a głową do siatki trafił Pankow, tuż nad interweniującym Majchrowiczem, wcześniej ubiegając w pojedynku powietrznym Mauridesa.

Warszawiacy chcieli pójść za ciosem. W 11. minucie kontrę wyprowadzili Adamski i Kun, po podaniu od którego, zza 16-tki potężnie strzelił Rajović, ale Majchrowicz popisał się świetną interwencją.

Przez prawie kwadrans choć gra z obu stron była składna, to nie było groźnych sytuacji. Dopiero w 24. minucie Quattara bardzo dobrze dośrodkował. Już do strzału składał się Baro, lecz podanie zdążył przeciąć Piątkowski. W odpowiedzi z 18 metrów, z półwoleja huknął Adamski - znów na posterunku zameldował się Majchrowicz.

Zaraz po tym doszło do zderzenia głowami Quattary z Kunem. Warszawianin szybko się pozbierał. Gorzej było z Ivoryjczykiem. Pojawiła się krew na łuku brwiowym, wracał do siebie przez kilka minut, tyle trawa interwencja sztabu medycznego, w tym lekarza Radomiaka, dr Wojciecha Dworzańskiego.  

W 38. minucie bez udziału rywala, na środku boiska za kolano złapał się Luquinhas i usiał na murawie. Ponownie udzielano mu pomocy. Przez kilka minut Zieloni grali w 10-tkę. Okazję w tej przewadze miał Bichakhchyan, ale przestrzelił.

Rozgrywający dobry mecz Adamski, zwiódł obrońców Radomiaka w 4 3minucie i uderzył mocno z 18 metrów. Jednak ponownie Majchrowicz popisał się efektowną robinsonadą. Po tej akcji Legia miała dwa rzuty rożne. Przy drugim oglądaliśmy niemal kopię bramkowej akcji Pankova. Serb jednak główkował nad poprzeczką. Chwilę później zza narożnika pola karnego bramkarza Zielonych próbował zaskoczyć Elituim, ale piłka poleciała nad górnym narożnikiem bramki od strony ul. Jordana.

W doliczonym czasie do głosu doszedł Radomiak, ale znowu napotkał na kontrę Legii, zakończoną strzałem na bramkę. Znowu strzelał Adamski, piłkę złapał Majchrowicz.   
  
Dwie różne taktyki oglądaliśmy w pierwszej połowie. Radomiak mimo nie najlepszego boiska (ale chyba lepszego niż w poprzednim meczu z GKS) preferował budowanie akcji po ziemi. Legia stasowała bardziej bezpośredni futbol, częściej stosując grę górnymi piłkami. Zdecydowanie bardziej opłacała się taktyka podopiecznych Marka Papszuna, bo choć na tablicy wyników po pierwszych 45 minutach był remis, to Warszawianie mieli dużo więcej dogodnych sytuacji do wyjścia na prowadzenie.

W drugiej połowie za poobijanego Luquinhasa pojawił się Balde. Jej początek to była gra pełna chaosu i niecelnych zagrań. Piłkarzom często w grze przeszkadzała nierówna nawierzchnia. Najciekawiej w tych momentach było na trybunach, gdzie niosło się gromkie "Legia i Radomiak, Radomiak i Legia..."

W 57 minucie Baro złapał za koszulkę szarżującego Elitima i Portugalczyk zobaczył pierwszą w tym meczu żołtą kartę. Dwie minuty później Kingue sfaulował uciekającego mu Adamskiego. To było drugie "żóltko". Gra do tej pory była męska ale fair.

Przez ponad 20 minut drugie połowy nie oglądaliśmy żadnej okazji wartej odnotowania, pod jedną czy drugą bramką. Ciekawie było w 68. minucie gdy Grzesik do końca spresował Hindricha. Blisko było błędu bramkarza Legii, zdążył wybić jednak piłkę na za linię boczną.

W 72. Chodyna sfaulował kiwającego go Balde i Radomiak zarobił rzut wolny z dogodnego miejsca blisko narożnika pola karnego. Ze stojącej piłki przymierzył Wolski, ale nad murem i pół metra nad poprzeczką.  

Niedługo po wejściu na boisku Szymański tak zagrał do Hindricha, że o mało nie zaliczył asysty do Mauridesa, ale rumuński golkiper zdążył przed napastnikiem Zielonych. 

Groźnie było pod bramką Zielonych w 78. minucie, gdy rzut z auty wykonywał Agustyniak. Daleko wrzucona piłka wylądowała na głowie Adamskiego, ale jego zgranie złapał Majchrowicz.

Bardzo szybko w 83. minucie Radomiak rozegrał rzut rożny. Piłkę przejął Balde. Mocno uderzona piłka obiła dalszy słupek. To była najlepsza do tej pory w drugiej połowie okazja obu drużyn. Chwilę później kolejna akcję przeprowadzi Radomiak, ale dogrania Donisa nie dosięgnęli Tapsoba i Grzesik. W odpowiedzi Adamski dograł do Nsane, który uderzył z 12 metra ale Majchrowicz znów popisał się doskonałą paradą. 
 
Dobrą akcję Radomiak przeprowadził w 90. minucie, na jej koniec huknął Dieguez. Wyraźnie nad poprzeczką.

Sędzia Lasyk doliczył 2. minuty. W doliczonym czasie znów doszło do zderzenia głowami Tapsopba i Piątkowski.  

Druga połowa dużo słabsza od pierwszej. Jej pierwsze pół godziny praktycznie do zapomnienia. Później Zieloni mieli lepsze okazje do zdobycia gali, ale nic z tego nie wyszło. Zieloni wiele zawdzięczają Majchrowiczowi, który został MVP meczu. Remis jest sprawiedliwym wynikiem w tym meczu przyjaźni - jak się okazało nie tylko na trybunach ale i na boisku. To pierwsze remisowe rozstrzygnięcie w spotkaniach tych drużyn W PKO Ekstraklasie. Do tej pory 5 razy wgrywała Legia, 4 - Radomiak.
 

Galeria zdjęć

Komentarze naszych czytelników

  • CWKS

    2026-03-13 23:00:10

    Na 7 spotkań jedna wygrana. Rzeczywiście fejo to wybitny trener. Całkiem jak frysztak poseł

Dodaj komentarz

Nie przegap