Moya Radomka Radom - HACK Mladost Zagrzeb 3:0 (26:24, 31:29, 25:21) złoty set 1:0 (22:20)
Radomka: Gałkowska, Garita, Petrenko, Lengweiler, Szlagowska, Piotrowska, Niemcewa (libero) oraz Dąbrowska. Mladost: Owino, Prkacin, Freund, Grabic, Istuk, Bogati, Brasnic (libero).
MVP: Monika Gałkowska
W pierwszym meczu w chorwackiej stolicy ekipa Mladosti wygrała 3:1, radomianki myśląc więc o awansie musiały więc wygrać i doprowadzić do złotego seta.
W pierwszym secie MOYA Radomka pokazała przeciwniczom, że nie chce się żegnać z Pucharem CEV i po po zaciętej walce wygrała 26:24. Napędzone tą wygraną, w drugiej partii podopieczne trenera Piotra Filipowicza prowadziły już 13:7, ale zwyciętwo musiały, dosłownie wyszarpać w końcówce 31:29. Trzecia odsłona była najspokojniesza w całym meczu, ale przyniosła gospodynią zwycięstwo w rewanżu i możliwosći walki w złotym secie.
To była dramatyczna rozgrywka. Złoty set rozgrywany do 15. nie ułożył się po myśli radomianek. Chorwatki prowadziły już 14:10 i trudno było znaleźć w hali RCS kogoś, kto by wierzył w to co się się stało. Radomka doprowadziła do remisu, po czym broniąc kolejne meczbole, które miała Mladost. W sumie gospodynie obroniły 10 piłek meczowych! Same zaś mając pierwszego meczbola zakończyły mecz. Najpierw skutecznym atakiem Gałkowska doprowadziła do przełamania, a następnie uderzenie Owino w aut dało Radomce upragnione zwycięstwo, wywalczone w tak nieprawdopodobnie dramatycznych okolicznościach.
Brawo! Zawodniczki Piotra Filipowicza wywalczyły awans do ćwierćfinału finału Pucharu CEV. W kolejnej rundzie zmierzą się z niemieckim VfB SUHL Thüringen lub rumuńskim C.S.O. VOLUNTARI 2005. Rywala poznają w czwartek.