Moya Radomka po tym, jak 22 czerwca zakontraktowała Martę Fedyk, to jednocześnie zamknęła kadrę na sezon 2026.2027.
W poniedziałek klub przedstawił nazwisko trenera, który będzie odpowiadał za wyniki uzyskiwane przez Radomkę w Tauron Lidze.
- Związany z Radomiem od urodzenia, z Radomką nieprzerwanie od dziewięciu sezonów – od sezonu 2017/2018, kiedy drużyna występowała jeszcze w 1. Lidze. Początkowo pełnił rolę fizjoterapeuty zespołu, trenera przygotowania motorycznego oraz asystenta trenera. Od sezonu 2023/24 oficjalnie sprawował funkcję drugiego trenera MOYA Radomki Radom. W sezonie 2025/26 w grudniu objął funkcję pierwszego trenera i pod jego wodzą drużyna rozgrywała spotkania w Tauron Lidzie (9. miejsce) oraz Pucharze CEV (faza play-off).- podał klub.
- Postanowiliśmy postawić na trenera Piotra Filipowicza, ponieważ dobrze spisał się w drugiej części naszego sezonu, gdzie po osłabieniu naszego składu naprawdę poukładał ten zespół i zajęliśmy dziewiąte miejsce. Mieliśmy do ostatniego meczu szansę gry w play-off, także wydaje mi się, że spełnił pokładane w nim nadzieje. Poza tym, powtarzam, jest to trener, który pracuje już od 10 lat z nami. Przebył wszystkie role i szczeble: jako fizjoterapeuta, trener przygotowania, drugi trener, asystent. Po tym „przetarciu” w minionym sezonie uważamy, że na pewno jest to trener, który może poprowadzić do zwycięstw naszą drużynę. - przyznał Łukasz Kruk, dyrektor Moya Radomki.