Czwartek 22 października
Halki, Kordiana, Kordelii

Co za dreszczowiec! Radomka była już pogrzebana, ale odżyła... Daremnie

cis, tauronligakobiet.pl 2026-10-22 21:10:00

Siatkarki MOYA Radomka Radom stoczyła w Enea RCS pojedynek ze Stalą, który długo będzie rozpamiętywany przez kibiców. Decydował tie-break, w którym Radomianki miały dwa meczbole, a wcześniej były już praktycznie pogrzebane.     
 

W Radomiu cieszyły się siatkarki Stali

MOYA Radomka Radom - ITA Tools Stal Mielec 3:2 (17:25, 25:17, 17:25, 25:22, 16:18)

Decydująca partia od początku nie przebiegała po myśli podopiecznych trenera Piotra Filipowicza. Przegrywały już 6:12, a następnie 11:14 i niektórzy kibice już podnosili się z miejsc, by wrócić do domu. Ale wtedy zaczęło się to na co warto było tego dnia przyjść do hali przy ul. Struga.

Radomka mając zagrywkę zagrała skutecznie w defensywie i krok po kroku odrobiła stratę. Gospodynie zdobyły pięć punktów z rzędu i miały setbola. Stal obroniła go, tak i następnego przed którym Radomka prowadziła 16:15. Niestety dwa kolejne punkty też padły łupem przyjezdnych i to one cieszyły się ze zwycięstwa i dwóch punktów dodanych do tabeli. Radomiankom na pociechę został jeden.   

Ostatnia rzeczą, którą można powiedzieć o formie obu ekip w tym meczu, to to, że była równa. Sytuacja na boisku zmieniała się jak w kalejdoskopie, a od początku niewiele było momentów gry punkt za punkt.

Podobieństwa między drużynami można się było natomiast doszukiwać w rozkładzie ataku, bo obie ekipy opierały się na dwójce skrzydłowych, a trzecią najlepiej punktującą była środkowa - po stronie gospodyń były to Weronika Gierszewska z Martą Fedyk oraz Kateryna Żhylinska, w zespole z Mielca Weronika Sobiczewska i Anna Bączyńska, wspierane przez Lindę Andersson. 

Pierwsze trzy sety kończyły się tym samym wynikiem, czyli 25:17, przy czym partie numer 1 i 3 padły łupem drużyny gości, a druga - Radomianek. Za każdym razem późniejsze zwyciężczynie uciekały rywalkom jeszcze przed półmetkiem, a później tylko powiększały przewagę. Dopiero w czwartym secie sytuacja potoczyła się inaczej, bo choć ITA TOOLS Stal prowadziła już 16:10, to tym razem gospodynie zdołały odrobić straty i dość pewnie wygrać końcówkę 25:22. 

Jak było w tie-breaku już wiesz.

MVP meczu została wybrana Weronika Sobiczewska, która zdobyła 28 punktów.

Komentarze naszych czytelników

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Dodaj komentarz

Nie przegap