Środa 21 października
Urszuli, Hilarego, Celiny

Nie żyje kierowca ciężarówki, która wjechała pociąg pod Przysuchą. Prokuratura szykowała zarzuty

cir, tvn24 2026-10-21 18:05:00

Kierowca ciężarówki, która 9 września wjechała pod pociąg w Sokolnikach Suchych pod Przysuchą nie żyje. W katastrofie zginęła jedna osoba, a siedem było hospitalizowanych. Jedną z nich był kierowca ciężarówki. Mimo jego śmierci śledztwo trwa dalej.  
 

Do katastrofy doszło w Sokolnikach Suchych niedaleko Przysuchy. Pociąg PKP Intercity „Koziołek” relacji Lublin – Szczecin zderzył się z pojazdem ciężarowym (betoniarką), która wjechał na przejazd kolejowy. Lokomotywa oraz kilka pierwszych wagonów uległy wykolejeniu.

W wyniku katastrofy zginęła jedna osoba - 39-letnia pasażerka z Lublina, a siedem trafiło do szpitala, z czego pięć do radomskich, w tym ciężko ranny maszynista i kierowca ciężarówki.

Z ustaleń śledztwa prowadzonego pod Prokuratury Okręgowej w Radomiu nadzorem  oraz nagrań z monitoringu lokomotywy wynika, że wina kierowcy ciężarówki jest bezsporna – zignorował on czerwone światła ostrzegawcze i wjechał na przejazd z prędkością około 40 km/h. Prokuratura zamierzała postawić mu zarzuty.

Informacje o śmierci kierowcy ciężarówki podało TVN24. - Potwierdzam, że kierowca ciężarówki zmarł w poprzednim tygodniu w szpitalu. Zgromadzony materiał dowodowy uzasadniał wydanie postanowienia o przedstawieniu mu zarzutów, jednak z uwagi na jego śmierć nie zostanie ono ogłoszone - powiedział w rozmowie ze stacją prok. Grzegorz Walicki z Prokuratury Okręgowej w Radomiu.

Zarzuty miały dotyczyć spowodowania nieumyślnie katastrofy w ruchu lądowym, w konsekwencji której doszło do śmierci jednej osoby. Prokuratura podkreśliła jednak, że mimo zgonu kierowcy tira, śledztwo nadal będzie się toczyło, a śledczy planują przesłuchać m.in. pasażerów pociągu. Jednocześnie postępowanie wyjaśniające prowadzi Państwowa Komisja Wypadków Kolejowych. 
 

Nie przegap