Do kontroli doszło w poniedziałek 30 marca. Patrol Inspekcji Transportu Drogowego z Radomia zatrzymał na ekspresowej „siódemce” pod Grójce ciągnik siodłowy z naczepą – kontenerem, należące do litewskiej firmy. Kierowcą był obywatel Tadżykistanu. W chwili interwencji przewoził części samochodowe i opony z Polski do Belgii.
Zespół pojazdów wraz z ładunkiem ważył 45,2 t zamiast dopuszczalnych 40 t. Za duża masa ładunku spowodowała także przekroczenie o 3,5 t dozwolonego nacisku kół pojedynczej osi napędowej samochodu ciężarowego na drogę. Suma nacisków kół tej osi wynosiła 15 t przy normie – 11,5 t.
Ponadto Kierowca nie miał zezwolenia kategorii V na przejazd pojazdu nienormatywnego po drogach publicznych. Choć, w tym przypadku, przewoźnik nie uzyskałby wymaganego zezwolenia od zarządcy drogi. Ładunek był podzielny. Oznacza to, że zespołem pojazdów należało przewozić mniej ładunku.
Kontrola zakończyła się dla kierowcy mandatem oraz wydaniem zakazu dalszej jazdy. Mógł kontynuować przewóz po doprowadzeniu ciężarówki do stanu normatywnego. Na miejsce kontroli podstawiono drugi pojazd w celu przeładowania nadmiaru części samochodowych i opon.
Z powodu stwierdzonych naruszeń ustawy o transporcie drogowym i ustawy prawo o ruchu drogowym będą prowadzone postępowania administracyjne wobec przedsiębiorcy. W trakcie czynności kontrolnych wpłacono 20 000 złotych kaucji na poczet kar pieniężnych. W przeciwnym razie litewski zespół pojazdów zostałby skierowany na wyznaczony parking strzeżony. To oznaczałoby dla zagranicznego przewoźnika dodatkowe koszty i opóźnienie w realizacji operacji transportowej.
Przeciążone pojazdy przyczyniają się do szybszej degradacji nawierzchni jezdni i konstrukcji drogowych obiektów inżynieryjnych (przepustów, mostów oraz wiaduktów). Przeładowane pojazdy zagrażają również bezpieczeństwu ruchu drogowego. Taki pojazd ma dłuższą drogę hamowania i zaburzoną stateczność. Przewożenie za dużej ilości ładunku to także przejaw nieuczciwej konkurencji na rynku transportu drogowego.