Przypomnijmy - kierowca w Polsce jest uznawany za pijanego (w stanie nietrzeźwości), gdy ma w organizmie ponad 0,5 promila. Jazda w takim stanie jest przestępstwem. Dolna granica, tzw. stan po użyciu alkoholu wynosi od 0,2–0,5 promila i jest wykroczeniem.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek podczas kontroli prowadzonej przez funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Kozienicach. Policjanci zatrzymali do kontroli drogowej kierującą Audi, 61-letnią kobietę, z powiatu kozienickiego, która przekroczyła dozwoloną prędkość w obszarze zabudowanym.
W trakcie dalszych czynności mundurowi wyczuli od niej woń alkoholu. Pierwsze badanie wykazało niemal pół promila alkoholu w organizmie, natomiast kolejne – już ponad pół promila. - To oznacza, że kobieta znajdowała się w stanie nietrzeźwości. 61-latka tłumaczyła policjantom, że około 30–40 minut wcześniej wypiła jednego drinka. W związku z popełnionym przestępstwem policjanci zatrzymali jej prawo jazdy. Teraz kobieta odpowie przed sądem - informuje kom. Ilona Tarczyńska z KPP w Kozienicach.
Bezdyskusyjnym pozostaje, że bardzo nieodpowiedzialnym i nagannym jest siadanie za kierowcą po wypiciu alkoholu. Ciekawe jednak jak powyższą sytuację zinterpretuje sąd? Kobieta gdy prowadziła auto, była bowiem w stanie po użyciu alkoholu, co potwierdziło pierwsze badanie. Dopiero potem, gdy samochodu już nie prowadziła, drugie badanie wskazało na stan nietrzeźwości.
Za jazdę w stanie po użyciu alkoholu grozi: grzywna minimum 2500 zł areszt od 5 do 30 dni, zakaz prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 3 lat oraz 15 punktów karnych. Przy stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat więzienia, wysoka grzywna, utrata prawa jazdy na min. 3 lata i konfiskata auta, a także świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości co najmniej 5 tysięcy złotych.
Policja przypomina, że wsiadanie za kierownicę po alkoholu to poważne zagrożenie dla życia i zdrowia – zarówno kierującego, jak i innych uczestników ruchu drogowego.