Dziś PPL ma niespełna 27 proc. udziałów. w Modlinie. - Lotnisko w Modlinie ma duże szanse, aby rozwinąć się do poziomu 6-7 mln pasażerów rocznie. Dziś możemy je wspierać tylko w takim zakresie, na jaki pozwalają przepisy. Dlatego dobrze by było, gdyby PPL objął większą liczbę udziałów - cytuje Macieja Laska, wiceministra infrastruktury i pełnomocnika rządu ds. CPK portal money.pl.
Obecnie udziałowcami spółki zarządzającej portem lotniczym w Modlinie są: samorząd województwa mazowieckiego (38,44 proc.), Agencja Mienia Wojskowego (30,44 proc.), Polskie Porty Lotnicze (26,87 proc.), samorząd Nowego Dworu Mazowieckiego (4,26 proc.).
Większość w spółce dałoby PPL zarówno przejęcie udziałów Agencja Mienia Wojskowego jak i samorząd województwa mazowieckiego. Czy państwowy PPL mógłby przejąć udziały samorządu województwa, którym kieruje marszałek z tej samej opcji, co koalicja rządząca? - Rozmawialiśmy o tym już rok temu, ale nie udało się tego dowieźć - stwierdził wiceminister.
Zwrócił przy tym uwagę, że to marszałek Mazowsza "przez lata utrzymywał ten port". - Mimo problemów technicznych z drogą startową w początkach jego działalności, późniejszej dość skomplikowanej sytuacji politycznej, cały czas funkcjonuje i pasażerowie z niego latają, mimo wszystkich ułomności Modlina - dodał Maciej Lasek.
Dodał też: - Widzimy doskonale, że nowa infrastruktura lotniskowa w Radomiu nie wystarczy, aby zaspokoić potrzeby Mazowsza. Pasażerowie głosują nogami, a linie lotnicze chcą latać z Modlina, mimo ułomności jego infrastruktury - zaznaczył.
- Najlepszym rozwiązaniem byłoby przejęcie udziałów Agencji Mienia Wojskowego, poprzez odkupienie albo wymianę za udziały w innym lotnisku, gdzie prowadzona jest aktywność wojskowa. Trudno nam znaleźć inne rozwiązanie, które mogło by temu lotnisku pomóc - dodał Maciej Lasek na spotkaniu z dziennikarzami.
Gdyby Polskie Porty Lotnicze objęły udziały Agencji Mienia Wojskowego miałyby ponad 56 proc. udziałów lotniska
w Modlinie. - Wymagana do tego byłaby zgoda wszystkich partnerów. Uważam, że należałoby też zmienić umowę spółki, czyli odejść od zasady jednomyślności - powiedział wiceminister. Zasada jednomyślności oznacza, że do przegłosowania decyzji wymagana jest dziś zgoda wszystkich czterech udziałowców.
Polskie Porty Lotnicze dziś zarządzają Lotniskiem Chopina na Okęciu. Są też właścicielem lotniska Warszawa-Radom i mają udziały w większości regionalnych lotnisk. Po co im Modlin?
- Pod jednym zarządzającym możemy utworzyć sieć lotnisk z jedną polityką handlową i lokować przepustowość, tworzyć jedną wspólną ofertę dla pasażerów i przewoźników. To otworzy dużo możliwości do dobrej współpracy - powiedział Łukasz Chaberski, prezes Polskich Portów Lotniczych.
Jak już pisaliśmy tutaj Maciej Lasek oszacował, że strata, którą za 2025 r. wygenerowało lotnisko Warszawa-Radom to około 42 mln zł. Ujawniony przez Radio Zet na przełomie lipca i sierpnia audyt ostrzega, że do 2032 r. Warszawa-Radom może przynieść łącznie 800 mln zł strat, czyli niemal tyle samo, ile wyniósł koszt jego budowy.
- Nie zamierzamy naciągać statystyk, ani zakłamywać rzeczywistości. Jest jak jest, dopłacamy do tego lotniska. Zostaliśmy nim "obdarowani" przez naszych poprzedników. To dobrze zaprojektowane lotnisko, robimy wszystko, aby dać mu szansę i minimalizować straty - powiedział wiceminister infrastruktury.