Niedziela 31 sierpnia
Rajmunda, Ramony, Pauliny

Mjr ''Slab'' Krakowian nagrał swój lot z kokpitu

cir, polsatnews.pl 2025-08-30 17:41:00

- Śledczy zabezpieczyli kamerę, którą miał w kokpicie mjr. Maciej "Slab" Krakowian – przekazał Polsat News rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawskiej prok. Antoni Skiba. TVN24 i Polsat News ujawniają nagranie pomiędzy pilotem a kontrolerem lotu. Byś może to wytwór AI.  Śledztwo trwa. Do katastrofy F-16 pilotowanego przez majora Krakowiana doszło w czwartek wieczorem na lotnisku w Radomiu.

Mjr Maciej Slab Krakowian

autor: F-16 Tiger Demo Team Poland

- Prokuratura analizuje zarejestrowany materiał - dodał prokurator Skiba. Przekazane zostanie biegłemu z zakresu informatyki. Ja podaje RMF FM to prawdopodobnie prywatna kamera majora Krakowiana. Nie próbowano jej włączać, by ta próba nie zakończyła się przypadkowym skasowaniem nagrania, jeśli w ogóle jest jeszcze zachowane. 

Telewizje TVN24 i Polsat News informują, że dotarły do nagrań korespondencji radiowej pilotów ćwiczących do pokazów Air Show z wieżą kontroli lotów w Radomiu. Ujawniają krótki fragment nagrań zarejestrowanych kilka minut przed katastrofą.  

Na nagraniu słychać wymianę zdań majora "Slaba" z kontrolerem lotu. W ocenie Polsat News kontroler przekazuje pilotowi nieprecyzyjne informacje. Zdaniem Polsat News Powodem było pomylenie przez kontrolera dwóch różnych samolotów i błędne instruowanie ich pilotów. Myśliwiec, którym leciał mjr Maciej "Slab" Krakowian, znaleźć się miał w niebezpiecznej bliskości samolotu szkolno-bojowego FA-50.

Artur Molenda, dziennikarz TVN24 z Radomia tłumaczy, że kontroler w czasie komunikacji zwracał się nie do tego pilota, do którego powinien. - Pilot F-16 trzykrotnie komunikował, że FA-50 przeleciał bezpośrednio obok niego, natomiast kontroler przez błędy w komunikacji radiowej był przekonany, że właśnie mówi pilot FA-50, bo on potwierdził: "tak, F-16 jest nad tobą i teraz właśnie jest twój czas na pokaz" - tłumaczył Artur Molęda w TVN24. 

Z kolei dziennikarz Polsat News Michał Stela na X wyjaśnia też, że "nie można niczego przesądzać po usłyszeniu niekodowanej korespondencji przed katastrofą w Radomiu" bo: 
"1) błędy w korespondencji radiowej się zdarzają 
2) błąd wydarzył się na "długie minuty" przed katastrofą - nie musi mieć żadnego związku z katastrofą 
3) jest jeszcze druga, kodowana korespondencja - wg moich źródeł była próba wsparcia informacyjnego pilota. 
Też z tego niewiele wynika - z szacunku dla rodziny poczekajmy na zapisy z drugiej czarnej skrzynki"

Zapytany o sprawę przez "Gazetę Wyborczą", Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie stwierdził:  - Nie potwierdzamy autentyczności tego nagrania, nie pochodzi ono ze zgromadzonego materiału dowodowego. Nie badamy tego wątku, nie potwierdzam też, że ktoś z kontroli lotów został w tej sprawie zatrzymany. Nie wykluczamy, że może to być nawet wynik działań sztucznej inteligencji.

Przypomnijmy, że wcześniej Polsat News informował o kłótni do jakiej miało dojść ok. 16 (katastrofa miała miejsce przed 19:30) między majorem Krakowianem a organizatorami bądź kontrolerami lotu, mówiącymi o przymuszeniu go do wykonania dłuższej akrobacji niż było to w pierwotnym planie. Prokuratura również bada ten wątek.  

 

| Mjr Krakowian ''mocno poruszony'' przed feralnym lotem!? ►

 

| Lotnisko Warszawa-Radom zamknięte do wtorku. A może i dłużej ►

 

| Trwa śledztwo po katastrofie F-16 w Radomiu ► 

Komentarze naszych czytelników

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Dodaj komentarz

Nie przegap