Piątek 29 sierpnia
Jana, Sabiny, Racibora

Dziś sekcja zwłok majora Krakowiana. Czy doszło do scysji między pilotem a organizatorami?

2025-08-29 14:21:00

Ciało majora Macieja "Slaba" Krakowiana, zostało wstępnie zbadane. Jeszcze dziś odbędzie się sekcja zwłok, aby jak najszybciej przekazać zwłoki pilota rodzinie. Znaleziono i zabezpieczono czarną skrzynkę. Trwają przesłuchania personelu na lotnisku. Sprawdzane będą pogłoski o ewentualnej scysji pilota z organizatorami, do której miało dojść przed feralnym lotem.

 

Mjr Maciej Krakowian

Według Polsat News około godziny 16 miało dojść do scysji pomiędzy majorem Krakowianem a organizatorami, którzy mieli domagać się od pilota wykonania dłuższego pokazu niż wstępnie planowano. Prokuratura potwierdziła, że po doniesieniach dziennikarzy będzie badała ten wątek. 

- W piątek zostało wszczęte formalnie śledztwo prowadzone w kierunku spowodowania katastrofy w ruchu lotniczym skutkującej śmiercią pilota — poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba podczas konferencji prasowej. Dodał, że została też odnaleziona czarna skrzynka.

Oględziny i przesłuchania

Ja wyjaśnił w czwartek od późnych godzin wieczornych, prowadzone były intensywne czynności procesowe, mające zorganizować początkową fazę tego postępowania przygotowawczego. Bezpośrednio po uzyskaniu informacji o zdarzeniu do Radomia została skierowana duża liczba prokuratorów celem zabezpieczenia miejsca i opracowania koncepcji dalszych oględzin miejsca zdarzenia, jak i samego samolotu. Przewidujemy, że te czynności będą trwały na pewno dziś do późnych godzin wieczornych. Areał, który musimy przebadać jest bardzo duży.

Zabezpieczona została dokumentacja na terenie bazy w Radomiu dotycząca lotu. Na terenie Krzesin już w czwartek, w późnych godzinach wieczornych zabezpieczono dokumentację dotyczącą pilota, jak również dotyczących tego samolotu.

Jednocześnie na terenie bazy w Radomiu odbywają się przesłuchania personelu lotniczego, personelu naziemnego. Przesłuchani zostali pierwsi świadkowie, w tym osoby, które były w obsłudze naziemnej bazy w Krzesinach, jak również główny technik tego samolotu.

Jest czarna skrzynka

- Została odnaleziona tzw. czarna skrzynka, czyli rejestrator lotu. Został on zabezpieczony przez przedstawicieli Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. W najbliższym czasie zamierzamy przeprowadzić specjalistyczne badania z udziałem prokuratora z Warszawy. Nie wiemy jeszcze, gdzie odbędą się te badania. Najprawdopodobniej poza granicami Rzeczypospolitej - stwierdził prok. Skiba. Jak wyjaśnił badana odbędą się w autoryzowanym laboratorium i nie jest pewny czy takie jest w Polsce. Ze swej strony dodamy, że ponieważ samolot jest produkcji USA, w badaniach uczestniczyć będzie także strona amerykańska. 

Dziś sekcja zwłok

Na miejscu katastrofy zostało odnalezione ciało zmarłego pilota. - Zostało ono bardzo dokładnie zoględzinowane i dziś w godzinach okołopołudniowych przetransportowane do Zakładu Medycyny Sądowej w Warszawie, gdzie jeszcze dziś mają być przeprowadzone wszelkie niezbędne i bardzo szczegółowe badania, m.in. z użyciem aparatury specjalistycznej, m.in. z użyciem tomografu - ujawnił prok. Skiba i dodał: - Planujemy przeprowadzenie w dniu dzisiejszym przy udziale prokuratora sekcji zmarłego, tak by jak najszybciej jego ciało mogło być wydane osobom najbliższym - dodał.

20 hektarów do przeszukania

Czynności na terenie bazy lotniczej w Radomiu, będą prowadzone na pewno przez kilka dni. - W pierwszej kolejności zależy nam na jak najszybszym zoględzinowaniu pasa startowego. W sumie do przeprowadzenia bardzo dużych oględzin na terenie bazy w Radomiu oddelegowanych zostało 14 prokuratorów Prokuratury Wojskowej, zarówno z Warszawy, jak i z Lublina - poinformował prokurator. 

Jak wyjaśnił "poddyktowane to jest bardzo dużym areałem, który musi być zoględzinowany". - Mówimy tu o około 20 hektarach. Po przejściu około kilometra pasa startowego widzieliśmy bardzo dużą liczbę części samolotowych - wyjaśnił i dodał: - Widzieliśmy bardzo dużo śladów, które powinny być zoględzinowane. Te czynności nie wiadomo, czy zakończą się w dniu dzisiejszym. Cały areał oględzinowany został podzielony na pięć różnych sektorów.

Do każdego sektora zostało przydzielonych kilku prokuratorów. Aktualnie pracuje na terenie bazy w Radomiu 14 prokuratorów i kilkudziesięciu funkcjonariuszy żandarmerii wojskowej, którzy dokonują oględzin razem z technikami wojskowymi znającymi budowę samolotów F-16.

Specjaliści w akcji

Bardzo duże trudności wynikały m.in. z pilnego zorganizowania wsparcia chemicznego. Bezpośrednio przybyli technicy z bazy w Krzesinach, którzy pozwolili nam zabezpieczyć pewne elementy samolotu, tak by można było w sposób bezpieczny dokonać oględziny. Wspierani jesteśmy w sposób bardzo zharmonizowany przez przedstawicieli Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego akredytowanej przy Ministerstwie Obrony Narodowej, z którymi cały czas dochodzi do wymiany uwag odnośnie tego, jak należy przeprowadzać w kolejności poszczególne etapy oględzin.

Uziemione załogi

- Jest to konieczne aby przygotować ten pas do dalszego użytkowania. Jest bardzo dużo załóg, m.in. zagranicznych, które powinny odlecieć z lotniska w Radomiu, możliwe by to było w sposób bezpieczny. Chcemy zrobić oględzimy pasa jak najszybciej. Powtórzę, że mówimy tu o bardzo dużym areale, około 20 hektarów. Samolot uderzając w ziemię dwukrotnie w kształcie elipsy przekroczył pas startowy na długości około 700 do 1000 metrów i szerokości około 200 metrów. Te szczątki znajdują się w różnych miejscach. Kilkudziesięciu funkcjonariuszy, zarówno prokuratury, jak i straży, jak i żandarmerii wojskowej dokonuje tych oględzin - opowiada prok. Skiba.

Pytania od dziennikarzy

Szymon Kępka, Radio Tok FM:

- Dwa pytania. Po pierwsze, czy na tym etapie śledztwa jest brany w uwagę scenariusz, że doszło do jakiejkolwiek awarii maszyny F-16? I po drugie, ile czasu potrzebują śledczy na odczytanie czarnej skrzynki? 

Prok. Skiba: 

- Pierwsze pytanie, czyli jakie są koncepcje tego postępowania? Biorąc pod uwagę katastrofy lotnicze, mówimy najczęściej o trzech różnych kwestiach, wersjach, które powinny być brane pod uwagę i powinny być rozpoznawane w ramach postępowania przygotowawczego dotyczącego takiego zdarzenia. W pierwszej kolejności mamy kwestię tzw. wątku technicznego, czyli czy samolot był sprawny. Druga kwestia, którą badamy, to jest kwestia ludzka, czynnik ludzki, czyli kwestie związane z sytuacją zdrowotną i predyspozycjami i odpowiednimi manewrami wykonywanymi przez samego pilota. Jest jeszcze trzeci czynnik, który badamy, to jest kwestia m.in. logistyczno-techniczno-serwisowa. 

- Dlatego na samym początku tego postępowania zależało nam na jak najszybszym zgromadzeniu wszelkiej dokumentacji, nie tylko pana pilota, który zmarł w wyniku tej katastrofy, ale również dokumentacji dotyczącej samolotu. Zgromadziliśmy również pewne próbki różnych materiałów. Jeśli nie wszystkich, to są one w dalszym ciągu gromadzone. Chodzi tu m.in. o próbki paliwa. Książka serwisowa pojazdu, ogólnie pojęta dokumentacja dotycząca m.in. tego samolotu. 

- Zależy nam, by badania czarnych skrzynek były przeprowadzone jak najszybciej. Komisji badania wypadków lotniczych ustali gdzie będzie możliwe przeprowadzenie tych badań, odtworzenie, uruchomienie tej czarnej skrzynki i rejestratora lotu. Odbędzie się to na pewno w obecności nie tylko specjalistów z komisji, ale również w obecności prokuratora Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Cóż mogę powiedzieć? Stan badania, stan techniczny pojazdów, ustalenia komisji, ustalenia śledztwa i to, co zostanie odtworzone po uruchomieniu czarnej skrzynki, biorąc pod uwagę, że mamy tu do czynienia z samolotem wojskowym, będą na pewno niejawne.

- Natomiast wszystkie ustalenia komisji badania wypadków lotniczych będą oczywiście brane pod uwagę w postępowaniu przygotowawczym. Natomiast nie jest to de facto dowód, a jakaś informacja o dowodzie i my oczywiście też będziemy jako prokuratura prowadzili postępowanie bardzo szeroko w tym zakresie. Między innymi w zakresie tych trzech wątków, które powinny być wzięte pod uwagę w związku z tym zdarzeniem.

- Mówimy o sytuacji, która zdarzyła się po raz pierwszy w dziejach lotnictwa polskiego, czyli o katastrofie samolotu, chyba jak na razie najnowocześniejszego w polskich siłach zbrojnych, czyli F-16. Podchodzimy do tego bardzo poważnie. Spodziewamy się, że wstępne badania czarnej skrzynki zostaną przeprowadzone jak najszybciej. Są pewne terminy, które wiążą również przedstawicieli komisji do opublikowania wstępnego raportu. Będzie na pewno dodatkowo końcowy raport, na który trzeba będzie na pewno poczekać wiele miesięcy. Natomiast nasze działania skupiają się przede wszystkim w tym momencie na bardzo rzetelnym i szybkim zgromadzeniu materiału dowodowego.

- Służy do tego jak najnowocześniejszy sprzęt, którym dysponuje i żandarmeria wojskowa, i odpowiednie służby. Już dziś nad ranem zostały zeskanowane w całym połacie lotniska, gdzie zostały zarejestrowane na tych skanach wszelkie części samolotu. Zostały przeprowadzone wstępne oględziny zwłok na miejscu ich ujawnienia. Używamy dobrego sprzętu. Były dokonywane kilkukrotnie obloty dronem. Cały czas trwała, oczywiście w późnych godzinach nocnych, akcja gaśnicza, ratownicza. Dlatego na gorąco, z zimną głową podchodzimy do tego postępowania.

Paweł Pawlica, Polskie Radio:

- Pan wspomniał, że czarna skrzynka będzie badana za granicą. Chciałem się zapytać, dlaczego? To pierwsze pytanie. Drugie pytanie dotyczy stanu pasa startowego. Co powiedzieli eksperci? Kiedy jest szansa, że te szczątki i maszyny zostaną w jakiś sposób z tego pasa zabrane, zabezpieczone? Czarna skrzynka będzie badana na pewno w aktoryzowanym laboratorium.

Prok. Skiba:

- Nie jestem w tym momencie przekonany, czy Polska dysponuje takim laboratorium. Natomiast bierzemy pod uwagę, że będą się odbywały te badania poza granicami kraju. Nie jestem władny do tego, by ocenić, jaki jest stan pasa. Nie jestem specjalistą. To już jest domena władz lotniska, by zapoznać się ze stanem tego pasa. Natomiast my skupiamy się przede wszystkim na zabezpieczeniu szeregu dowodów, które tam się znajdują. Są to różne części. Większe, mniejsze. Musimy w bardzo ostrożny sposób podchodzić do pewnych już na samym wstępie zasygnalizowanych części, które znajdują się nie na samym pasie, ale w różnych innych miejscach, czyli na pasie zieleni, który częściowo uległ spaleniu.

- Między innymi w tym zakresie były wzywane odpowiednie służby z Krzesin, by można było w sposób odpowiedni zabezpieczyć to miejsce przed dokonywanymi ogięcinami. Na pewno jeszcze przez jutrzejszy dzień pas zieleni będzie bardzo dokładnie przeczesywany przez przedstawicieli organów ścigania. 

Weronika Korol, Polsat News:

Chciałam zapytać o dwie tak naprawdę nieoficjalne informacje. Jedna z nich dotyczy ustaleń dziennikarzy Polsat News związanych z tym, że w ostatnich tygodniach na lotnisku w Radomiu miało dojść do dwóch incydentów równie poważnych, na szczęście nie zakończonych tragedią. Chodzi o uszkodzenie samolotu transportowego Bryza podczas lądowania i lądowanie Orlika bez wysuniętego podwozia. Czy ma pan wiedzę na ten temat? I druga kwestia, również informacja nieoficjalna mówiąca o tym, że tuż przed samym startem ok. godz. 16 major miał być dość mocno poruszony ze względu na sytuację, nazwijmy to tak, kłótni, która wywiązała się między nim organizatorami bądź kontrolerami lotu, mówiącymi  o przymuszeniu go do wykonania dłuższej akrobacji niż było to w pierwotnym planie. 

Prok. Skiba:

- Jeśli chodzi o kwestię dwóch incydentów lotniczych, które miały miejsce w ostatnich tygodniach na lotnisku w Radomiu, to rzeczywiście jestem w stanie potwierdzić, że są prowadzone dwa postępowania w Wydziale ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie, które są w toku. Nie zostałem upoważniony do tego, by dzielić informacji, co jest przedmiotem tych postępowań. Nikt w związku z pewnymi uszkodzeniami pewnych samolotów nie poniósł żadnych szkód, natomiast rzeczywiście te postępowania prowadzone są w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Są prowadzone są w sprawie. Nie wiążemy ich na tym etapie z tą tragedią, do której doszło w dniu wczorajszym. 

- Jeśli chodzi o drugie pytanie, do chwili obecnej nie dotarły do mnie takie informacje. Były pewne pytania ze strony państwa redakcji odnośnie między innymi takiego faktu, który miał zaistnieć. Zostałem poinformowany, że trwają przesłuchania na terenie bazy w Radomiu, dokonywane przez Żandarmerię Wojskową. Zabezpieczona jest dokumentacja między innymi tego oblotu szkoleniowego, tego próbnego. Wszystkie rozmowy, które są między pilotem a wieżą są rejestrowane, więc tutaj oczywiście też wszelkie informacje dotyczące tego, jak wyglądały te bezpośrednie chwile, minuty poprzedzające to zdarzenie również będą zabezpieczone. 

Weronika Korol, Polsat News:

- Czy również w tym kontekście prowadzone są przesłuchania organizatorów? Ponieważ te nieoficjalne informacje nie mówiły precyzyjnie, czy doszło do tego w przestrzeni, która jest rejestrowana i czy jest możliwość jej otworzenia, czy doszło do nich, że tak powiem, na boku? 

Prok. Skiba:

- Nie brałem udziału w tych przesłuchaniach. Nie wiem, jakim zakresem wiedzy dysponowali ci funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej, którzy przesłuchiwali i w dalszym ciągu przesłuchują poszczególnych świadków. Natomiast na pewno ten wątek, jeśli się tutaj w odpowiedni sposób poruszył, wpisuje się w ten jeden z wątków naszego postępowania, gdzie oprócz czynnika technicznego, czynnika ludzkiego, również kwestie organizacyjno-logistyczne, serwisowe, administracyjne są brane pod uwagę. Dlatego będzie on na pewno tutaj, jeśli nie od razu, to później dalej weryfikowany.

Wojciech Szymczak, Telewizja Republika: 

- Ile już świadków zostało przesłuchanych i czy przesłuchiwani są również ci świadkowie cywile, którzy oglądali to wydarzenie, którzy widzieli tę katastrofę, czy tylko personel i służby, które były tutaj na terenie lodowiska? 

Prok. Skiba:

- Jeśli chodzi, rozmawiałem ostatnio z przedstawicielem Prokuratury Okręgowej w Poznaniu i tam zostały chyba trzy osoby już przesłuchane od wczorajszego wieczora. Tu na terenie Radomia przesłuchania prowadzone są przez trzech przedstawicieli Żandarmerii Wojskowej. Przesłuchiwani są na razie przedstawiciele bazy. Bierzemy pod uwagę, że będą również przesłuchiwane te osoby, które rejestrowały na swoich telefonach albo na kamerach również te ostatnie chwile tego lotu. Z tego co wiem, część tych nagrań z internetu, z różnych portali została już zabezpieczona do tego postępowania.

- Natomiast chcę podkreślić, że my w pierwszej kolejności, biorąc pod uwagę, że od całego zdarzenia nie minęło jeszcze nawet 12 godzin, skupiamy się na dokładnym przeanalizowaniu tego, co znajduje się na pasie startowym, w okolicach pasu startowego, tak by można było jak najszybciej, skutecznie, sprawnie, przede wszystkim bezpiecznie przeprowadzić oględziny. Podkreślam, to jest około 20 hektarów do zoględzinowania w jak najszybszym czasie i jak najbardziej dokładnie. Przesłuchania świadków, na pewno będzie ich bardzo dużo przesłuchiwanych.

- Myślę, że najważniejsze osoby, które powinny być przesłuchane, czyli obsługa techniczna, osoby będące bezpośrednimi świadkami tego zdarzenia, są, jeśli już nie przesłuchane, to zaplanowane na najbliższym czasie do przesłuchania. 

Wojciech Szymczak, Telewizja Republika: 

Jako że F-16 są rodzeniem polskiego lotnictwa, bardzo ważną częścią naszej obrony aktualnie, czy prokuratura bierze pod uwagę np. działania osób trzecich, które mogły mieć wpływ na tę katastrofę? 

Prok. Skiba:

Taki wątek na razie nie jest brany pod uwagę, natomiast postępowanie przygotowawcze ma swoje prawa. Mogą się pojawić różne dowody, mogą się pojawić różne okoliczności, które mogą wskazywać na różne zachowania albo na różnych zachowaniach, mogą wyjaśniać pewne kwestie, jeśli niesporne, to pewne kwestie, które stanowiły pewne domniemania. Na tym etapie nie mamy takich informacji, by doszło do jakiegoś działania osób trzecich, celowo ukierunkowanego na spowodowanie tej katastrofy. Przypominam, że wszędzie śledztwa dotyczy katastrofy nieumyślnej, czyli spowodowanej wbrew intencjom kogokolwiek.

Prok. Skiba stwierdził, że czas ogłoszenia wyników sekcji zwłok uzależniony jest od tego jak długo będą trwały badania. - Na pewno muszą to być bardzo czasochłonne działania lekarzy sądowych. Tak jak już wspomniałem, chcemy przede wszystkim rozpocząć te badania od dokładnego zbadania ciała tomografem, który znajduje się w Zakładzie Medycyny Sądowej w Warszawie - wyjaśnił i dodał: - Mamy bardzo dobre doświadczenia, jeśli chodzi o wypadki w ruchu lądowym, komunikacyjne, gdzie najpierw badane były m.in. zwłoki przy pomocy tego specjalnego urządzenia.

Konferencja zakończyła się o 14:25. Dla Was na bieżąco aktualizowaliśmy ten artykuł. Koniec aktualizacji o 15:40.
 

| Katastrofa F-16 podczas treningu przed Air Show. Nie żyje As polskiego lotnictwa [WIDEO] ►


| Ostatnia rozmowa majora Macieja "Slaba" Krakowiana [WIDEO] ►


| Mjr Krakowian o Radomiu: - To miejsce, do którego zawsze wracam z sentymentem ►

 

| Air Show odwołane. Będzie zwrot za bilety ►

Komentarze naszych czytelników

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Dodaj komentarz

Nie przegap