Jak już obszernie pisaliśmy o tym tutaj, inicjatorem wniosku jest Stowarzyszenie "Lepszy Radom". komitet referendalny składający się z 20 osób ma 60 dni na zebranie podpisów poparcia, których aby wniosek był skuteczny musi być około 15,5 tys. Następnie komisarz wyborczy będzie miał 30 dni na weryfikację wniosku. Może też wezwać wnioskodawców o usunięcie braków, na będą mieli 14 dni.
W przypadku braku wymaganej liczby ważnych podpisów lub nieusunięcia wad w wyznaczonym terminie, komisarz wniosek odrzuca. Jeśli wniosek będzie poprawny, komisarz wydaje postanowienie o przeprowadzeniu referendum. Referendum przeprowadza się w dzień wolny od pracy najpóźniej w 50 dniu od dnia opublikowania postanowienia komisarza wyborczego w tej sprawie.
Dziś sprawę dla lokalnych dziennikarzy skomentował prezydent Radomia, Radosław Witkowski. Potwierdził, że także do niego wpłynęło zawiadomienie o inicjatywie referendalnej.
- Ta sprawa dotyczy mnie, prezydenta od 2014 roku. Ja z przedstawicielami komitetu referendalnego nie rozmawiałem. Ci państwo nie zadali sobie trudu, żeby przyjść i porozmawiać na temat tych problemów, które są w ich mniemaniu istotne i dotykają mieszkańców Radomia. Nie unikam takich rozmów, spotkań. Jestem aktywny i odwiedzam różne środowiska. Rozmawiamy przecież nie tylko na tematy, które są miłe i przyjemne dla władzy, ale najczęściej pojawiają się tematy, które są w jakiś sposób, nie chcę powiedzieć kłopotliwe, ale na pewno są wyzwaniem, jeśli chodzi o prezydenta czy cały zespół i Radę Miejską, która mnie wspiera. Jestem gotowy do takiego spotkania, jestem gotowy do rozmów.
- Mogę państwu zadeklarować, że jeśli pozyskam informacje, gdzie podpisy są zbierane, to oczywiście mogę się tam pojawić nawet z kawą i częstując przedstawicieli komitetu referendalnego mogę porozmawiać o sprawach, które są ważne z punktu widzenia Radomia. Jestem gotowy, jestem otwarty na rozmowy. Uważam, że nasze miasto wymaga cały czas wielkich starań, żeby wykorzystywać jego potencjał i rozwój, a przede wszystkim wykorzystywać to, co podkreślam od początku trzeciej kadencji, czyli bardzo dobrą współpracę z Samorządem Województwa Mazowieckiego.
- Tutaj macie wiele, wiele, wiele przykładów tych dobrych działań wspólnie z marszałkiem Rafałem Rajkowskim, jak również dobrej współpracy z polskim rządem. Tu również mamy wiele takich przykładów dobrej współpracy i o tym wielokrotnie mówi wicewojewoda Patryk Fajdek, ale przecież też spotkania z ministrami pokazują, że wspólnie razem z polskim rządem realizujemy dużo dobrych projektów. W moim przekonaniu należy przede wszystkim wykorzystać dziś ten czas, który jest dla naszego miasta, czyli dobrą współpracę z Samorządem Województwa Mazowieckiego, dobrą współpracę z rządem.
- Do tego zachęcam przedstawicieli komitetu Referendalnego, ale również wszystkich, którzy chcą brać aktywny udział w rozwoju naszego miasta. Wybory demokratyczne mamy w roku 2029 i to one powinny rozstrzygać o tym, kto rządzi w Radomiu. Natomiast ja stoję na stanowisku, że jeśli jest taka potrzeba, żeby wcześniej rozmawiać z wykorzystaniem metod demokratycznych zawartych w polskim prawie, to oczywiście jestem jak najbardziej do dyspozycji.
Odnosząc się do referendum w Krakowie, gdzie udało się zwołać referendum i odwołać w nim urzędującego dotychczas prezydenta Aleksandra Miszalskiego, i ewentualnych szans na podobne rozwiązanie w Radomiu prezydent Witkowski powiedział:
- Nie jestem chyba uprawniony do tego, żeby spekulować w tej kwestii, bo ja jestem propaństwowcem, jestem samorządowcem, respektuję, szanuję polskie prawo. Kiedy byłem posłem, pracowałem nad ustawą o referendum lokalnym i byłem posłem sprawozdawcą. Więc te wszystkie rzeczy pokazują, że ja naprawdę znam polskie prawo i szanuję polskie prawo i nie zamierzam w tej chwili polemizować z tym, czy polskie prawo jest dobre czy złe. Jest, pozostało przyjęte, podpisane przez prezydenta i obowiązuje i trzeba się do polskiego prawa stosować.
- Więc w tej sprawie nie chciałbym spekulować, czy ktoś zbierze podpisy czy nie zbierze podpisy. Myślę, że tam terminy i warunki są jasno wskazane. Komitet referendalny, jeśli będzie chciał je spełnić, to je spełni. Jeśli nie spełni, to nie spełni. Tyle.
W komitecie referendalnym są członkowie Stowarzyszenia Czerwiec 76, które jest razem z miastem i prezydentem współorganizatorem 50. rocznicy Wydarzeń Czerwcowych. Zapytany o tę sytuację prezydent Witowski tak odpowiedział:
- Stowarzyszenie Czerwiec 76 jest jednym z głównych organizatorów obchodów 50. rocznicy i to dzieje się od czasu, kiedy jestem prezydentem. Wcale nie zamierzam tego zmieniać. Nawet przez ułamek sekundy nie przyszło mi do głowy, że w tej chwili należy zawracać Wisłę kijem i obrażać się na Stowarzyszenie Czerwiec 76, które skupia ludzi, którzy realnie w 76. roku przeprowadzili bunt robotniczy.
- My jesteśmy od tego, żeby szanować polską historię i cieszyć się polską historią oraz przede wszystkim pokazywać, że Radom jest ważnym miastem na mapie dochodzenia Polski do niepodległości i zmiany systemu politycznego w Europie Środkowo-Wschodniej. To jest nasze zadanie. Moje, jak i również przedstawicieli Stowarzyszenia Czerwca 76. Jeśli jego przedstawiciele Czerwca mają jeszcze czas w tym wszystkim organizować referendum, to tylko pokazuje, że mają dużo czasu, nic więcej.
- Ja swojego stanowiska nie zmieniam. W dalszym ciągu uważam, że my jesteśmy zobowiązani do tego, żeby przeprowadzić w sposób godny i w sposób jak najbardziej pokazujący głębie i znaczenie protestu robotniczego w Radomiu dla całej historii Europy Środkowo-Wschodniej.
Prezydent, odniósł się też tych zarzutów, które komitet referendalny przedstawił ogłaszając zbiórkę podpisów, czyli obsadzanie stanowisk bez konkursów, z partyjnego klucza, budowę parkingu, który jest trzeba było rozebrać, zagospodarowanie bulwarów nad Mleczną, bałagan na Piotrówce czy zadłużenie miasta na prawie 1,5 mld zł.
- Jeśli są sprawy, o których komitet referendalny chce rozmawiać, to ja jestem gotowy na ten temat rozmawiać.
Na pewno każdy wątek takiej rozmowy będzie inspirujący zarówno dla mnie, jak i dla Rady Miejskiej, ale i dla mieszkańców Radomia. Odnoszenie się do tych zarzutów, które traktuję nie jako zarzuty, tylko jako wyzwania, przed którymi stoimy jako samorząd.
- Generalnie jako samorządy w ogóle stoimy przed problemem finansowania np.
edukacji. To nie dotyka tylko Radomia, ale to jest problem ogólnopolski. Proszę tylko posłuchać, co mówią prezydenci innych miast, jeśli chodzi o finansowanie edukacji, co wpływa na pogorszenie sytuacji finansowej. Więc w tej sytuacji należałoby odwołać wszystkich, absolutnie wszystkich prezydentów. Tylko nie wiem, czy komitet Referendalny jest gotowy przeprowadzić taką akcję ogólnopolską, żeby odwołać wszystkich, włącznie z polskim rządem, no bo to polski rząd odpowiada za finansowanie np. edukacji w Polsce.
- Konkludując, uważam, że o wszystkich tego typu rzeczach możemy rozmawiać w formie wyzwań i tego, co jako wspólnota radomska możemy robić, żeby je ograniczać albo wykorzystywać i rozwijać w dalszym ciągu nasze miasto.
Prezydent wzbraniał się od odpowiedzi na poszczególne zarzuty komitety referendalnego, zapraszając go do dyskusji a poproszony o konkrety odniósł się do sprawy bulwarów nad Mleczną i Piotrówki. powiedział:
- Z tego co pamiętam bulwary urywały się nagle, natomiast to ja doprowadziłem do tego, że bulwary, połączyliśmy z zalewem na Borkach. Więc to taki chyba przestrzelony zarzut, jeśli chodzi o mnie. Są tez tam teraz prowadzone prace. Jeśli chodzi o Piotrówkę, to pewnie musielibyśmy zerknąć na mapę, które działki należą do miasta, a które do osób prywatnych. Tam gdzie miasto odpowiada za porządek, to proszę mi wierzyć, że Zakład Usług Komunalnych czy Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji są w pełni wydolne i robią co trzeba. Natomiast Straż Miejska również jest do tego, żeby dyscyplinować właścicieli prywatnych nieruchomości, jeśli występuje tam bałagan. Oczekuję na ewentualne zgłoszenia, które działki są tak pozbawione opieki, a wtedy będę wiedział, czy mam dzwonić na Straż Miejską, czy dyscyplinować dyrektora Zakładu Usług Komunalnych.