Zatrzymaniem prawa jazdy na trzy miesiące, zakazem dalszej jazdy, nałożeniem mandatów karnych oraz przygotowaniem dokumentacji do wszczęcia postępowań administracyjnych - tak zakończyło się manipulowanie czasem pracy dla kierowcy i zarazem współwłaściciela firmy transportowej.
Oprócz tego mężczyzna nie posiadał ważnego świadectwa kierowcy. Ciągnik siodłowy i naczepa nie miały aktualnych okresowych badań technicznych i wykryto w nich usterki.
Zestaw należy do polskiego przedsiębiorstwa. Zespołem pojazdów kierował obywatel Gruzji, który jest współwłaścicielem firmy transportowej. W chwili interwencji przewoził arbuzy z Grecji do Polski. Transport mógł się odbywać w tym czasie po polskich drogach. Przewożony ładunek podlega wyłączeniu spod okresowych ograniczeń w ruchu pojazdów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 12 ton.
Serię naruszeń obowiązujących przepisów prawa stwierdzili funkcjonariusze mazowieckiej Inspekcji Transportu Drogowego z Radomia.