Ząbkovia Ząbki - Broń Radom 0:0
Ząbkovia: Jankiewicz - Jasiński, Mazurczak, Wojtysiak, Augustyniak, Głowala, Pierzchalski, Sonnenberg, Kencel, Kalisz, Muniak.
Broń: Czerny - Cieloch, Wrześniewski, Kałaska, Owczarek, Jakubczyk, Noworyta, Dziubiński, Benammar, Khiri, Pieczarka.
Sędzia: Mateusz Kowalski (Radomsko)
O ile w rundzie jesiennej Ząbkovią spisywała się rewelacyjnie i przez wielu fachowców uważana byłza za tak zwanego "czarnego konia" rozgrywek, tak już wiosna w wykonaniu środowych rywali jest zgoła odmienna. Dość powiedzieć, że to właśnie drużyny: Ząbkovii i Broni w 2026 roku uzbierały najmniej oczek.
O wiele większy ciężar gatunkowy przed tym pojedynkiem towarzyszył jednak Radomianom, którzy wciąż znajdują się w strefie drużyn zagrożonych bezpośrednim spadkiem. Ząbkovii, która miała na koncie siedem oczek więcej aniżeli podopieczni Piotra Dziewickiego, ten już nie groził.
Broń w Ząbkach musiała sobie radzić bez: Eryka Pieczarki, Dmitro Baszlaja, Huberta Derlatki i Juniora Timite.
Kibice klubu z radomskich Plant wierzyli, że po remisie z KS CK Troszyn ich ulubionej drużynie uda się w końcu zainkasować komplet oczek, no bo z kim, jak nie z najsłabszą obok Broni drużyną wiosny...?
Niestety dla nich gole nie padły, a oba zespoły podzieliły się punktami.
Do końca ligi walcząca o drugie zwycięstwo na wiosnę i przede wszystkim utrzymanie Broń zagra z liderem: Legią II Warszawa, która właśnie awansowała do 2. ligi, KS Wasilków (spadkowiczem) i drugą obecnie Wartą Sieradz.