Radomiak Radom - Motor Lublin 2:3 (1:0)
Bramki: 24. Koperski (Grzesik), 80. Kingue (Camara) – 53. Mbaye Jaques Ndiaye (Aiko), 70. Czubak (Kar.), 90+2. Simon
Radomiak Radom: Majchrowicz – Grzesik, Koperski, Kingue, Szcześniak – Donis, Alves (73. Camara), Baldé (46. Luquinhas), R. Wolski (61. Tapsoba), Goure (61. Luiz) – Afonso (83. Candimba Gonçalves).
Motor Lublin: Tratnik – Bereszyński (61. Bartoš), Lukoszek, Plavotic, Luberecki – Bourhane (87. Meyer) – Lopes (77. Łęgowski), Simon, Mbaye Jaques Ndiaye, Aiko (60. Ronaldo) – Czubak.
Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Widzów: 8008
Pierwsza groźna akcja meczu Radomiaka z Motorem miała miejsce w 10. minucie. Wówczas na strzał z narożnika pola karnego zdecydował się Kamil Lukoszek, ale Filip Majchrowicz sparował futbolówkę na róg. Od początku rywalizacji, to goście stwarzali więcej sytuacji bramkowych i kreowali grę. Z kolei podopieczni trenera Johna Carvera mieli problemy z wyprowadzaniem ofensywnych akcji i ograniczali się jedynie do kontrataktów.
W 24. minucie Rafał Wolski dośrodkował piłkę z rzutu rożnego w pole bramkowe Motoru. Ta w gąszczu nóg trafiła do Filipa Koperskiego, a ten bez problemów umieścił ją w siatce bramki rywala.
Stracony gol jeszcze bardziej wpłynął na obraz gry. Przyjezdni w zasadzie do końca pierwszej części, nie opuszczali połowy Radomian, ale dość dobrze z przerywaniem ataków radzili sobie defensorzy.
Dużo pracy w 1. połowie miał arbiter. Tomasz Kwiatkowski m.in., nie uznał gola dla Lublinian, po tym jak odgwizdał spalonego. Ponadto pokazał aż pięć żółtych kartek z czego cztery ujrzeli podopieczni trenera Mariusza Misiury.
W przerwie w zespole gospodarzy nastąpiła zmiana, a w miejsce Elvesa Balde pojawił się Luquinhas.
Pressing oraz ofensywny styl Motoru szybko znalazł odzwierciedlenie w wyniku. W 53. minucie Makan Aiko dostrzegł podaniem Mbaye Ndiaye, a skrzydłowy strzelił z dystansu, pod poprzeczkę. Filipowi Majchrowiczowi nie pozostało nic innego, jak wyjąc piłkę z siatki.
W 68. minucie faulowany w polu karnym przez Roberto Alvesa był Karol Czubak. Do piłki podszedł sam poszkodowany i strzelił pewnie w sam środek bramki, wyprowadzając Motor na prowadzenie. Dla Czubaka był to szósty gol w sezonie.
Od tego momentu, nie mający nic do stracenia Zieloni śmielej zaatakowali. Tym razem to goście bronili dostępu do swojej bramki i to się zemściło. W 80. minucie Ibrahima Camara dośrodkował piłkę na głowę wchodzącego w pole karne Steve Kingue. Środkowy obrońca wyskoczył najwyżej i strzałem głową w długi róg doprowadził do wyrównania.
W 90. minucie o mało co, a Camara nie umieściłby piłki w okienku bramki Gaspera Tratnika, ale golkiper wybronił uderzenie z rzutu wolnego pomocnika Radomian.
Do regulaminowego czasu gry sędzia Kwiatkowski doliczył 180. sekund i właśnie w jednej z ostatnich akcji spotkania Christopher Simon w zamieszaniu podbramkowym z najbliższej odległości zadał decydujący cios! Ostatecznie Motor przerwał serię pięciu kolejnych meczów bez zwycięstwa.