Sobota 10 października
Franciszka, Pauliny, Daniela

Prezes PPL o rozwoju portu lotniczego w Radomiu: - Jest tańszy niż Lotnisko Chopina. Może być znacząco lepiej

cir, pasazer.com 2026-10-10 14:10:00

Krzysztof Loga Sowiński z pasażer.com przeprowadził obszerny wywiad z Łukaszem Chaberskim prezesem Polskich Portów Lotniczych. Była m.in. mowa o modernizacji Lotniska Chopina, szansach portów w Radomiu i Modlinie czy administracyjnym podziale ruchu lotniczego pomiędzy te trzy lotniska. Przytaczamy fragmenty dotyczące Radomia i Modlina.  
 

Czy nie ma obawy, że bardzo ambitne plany Modlina, który chce móc odprawiać 8 mln pasażerów rocznie, nie podkopią nadziei Radomia?

Łukasz Chaberski: Każde z lotnisk, nie tylko na Mazowszu, ale w Polsce ma swoje lokalne uwarunkowania i wyzwania. Oczywiście inne wyzwania ma Radom, inne ma Modlin. Chociaż wszystkie te porty razem z Okęciem tworzą nieformalną sieć lotnisk na Mazowszu. Oczywiście nie pod jednym zarządzającym, choć to pewnie byłoby rozwiązanie idealne, bo wtedy moglibyśmy szukać synergii i negocjować pewne rzeczy z przewoźnikami w ramach jednej oferty handlowej.

Ale rzeczywiście ja też uważam, że w najbliższych latach jest szansa na dalsze wzrosty zarówno w Modlinie, jak i w Radomiu. W Radomiu widzimy pewne symptomy tego, że może być znacząco lepiej. Już chociażby w trakcie tych wakacji osiągnięto rekordy, kiedy obsłużono ponad 30 tys. pasażerów w jednym miesiącu i prawie 3 tys. jednego dnia. Oczywiście porównując do Lotniska Chopina to jest niedużo, ale w stosunku do tego, jak to wyglądało w Radomiu wcześniej to znacząca poprawa. Widzimy większe zainteresowanie przewoźników, ale też touroperatorów tym lotniskiem, bo my jasno mówimy, że w najbliższych latach nie będzie przestrzeni do wzrostów na Okęciu.

Na lotnisku Warszawa-Radom mamy bardzo dobrą infrastrukturę, którą można wykorzystać i nie ukrywam, że zachęcamy do korzystania z tego portu również finansowo. On jest tańszy niż Lotnisko Chopina i dzięki temu już w te wakacje przewoźnicy pojawili się w Radomiu, a to nie było przez nas w ogóle wywołane, choć oczywiście oczekiwane. Operatorzy sami decydowali się na loty z Radomia, bo tam w odróżnieniu od Lotniska Chopina były dostępne sloty. Widzimy też praktykę stosowania lotów po literze W, czyli zaczynanie lub kończenie rotacji w Radomiu. Wydaje mi się więc, że w przyszłych sezonach będzie się to tylko nasilać i jeżeli dany przewoźnik lub touroperator zadomowi się w Radomiu, to później ta oferta zostanie tam na stałe. Widzimy możliwość dalszych wzrostów. Oczywiście nie będą to miliony, ale na setki tysięcy w najbliższych latach jest przestrzeń.

Jeśli chodzi o Modlin, to tam jest duży popyt, ale żeby mogła się tam pojawić podaż potrzebne są działania inwestycyjne. Na razie są to działania tymczasowe. W Modlnie jest przestrzeń do dalszych wzrostów, tym bardziej że w ostatnich miesiącach jest tam coraz lepiej pod względem finansowym. Inwestycje w Modlinie muszą być dobrze rozpisane i skrojone zgodnie z potrzebami. Nie będzie tu jakiegoś wielkiego procesu inwestycyjnego, a raczej rozwój krok po kroku rozpisany na najbliższe lata. Zaplanowanie zbyt dużych wydatków kapitałowych mogłoby się nie udać, bo tutaj wchodzą w grę testy prywatnego inwestora i inne kwestie, które limitują nas jako udziałowców, ale bardzo się cieszę, że współpraca ze wszystkimi wspólnikami jest bardzo dobra.

Z marszałkiem mamy bardzo dobre porozumienie i wspólnie patrzymy na cele, które powinny przyświecać spółce, a także na sposób w jaki spółka i lotnisko powinny się rozwijać. Patrzymy zarówno na inwestycje, jak i utrzymanie bieżące, bo nie oszukujmy się, ta infrastruktura nie jest najnowsza i jak będziemy poddawać ją większej presji, tak jak na Lotnisku Chopina, to będą niezbędne nakłady utrzymaniowe.

Zgodnie z prognozami zarówno Urzędu Lotnictwa Cywilnego, jak i IATA potencjał na rynku centralnej Polski jest duży. Lotnisko Chopina nawet po modernizacji nie zaspokoi tego popytu, obsługując trochę ponad 30 mln pasażerów. Wiemy, że części pasażerów, którzy normalnie by się tu pojawili, nie obsłużymy. Tu pojawia się szansa rozwoju zarówno dla Radomia, jak i dla Modlina.

Pasazer.com: A co się dzieje z pomysłem administracyjnego podziału ruchu w konurbacji warszawskiej? Wiem, że to bardziej pytanie do Ministerstwa Infrastruktury, ale pan się tym dość intensywnie zajmował i na pewno ma pan opinię na ten temat.

Łukasz Chaberski: Właśnie dlatego, że nie obsłużymy całości tego ruchu, który byśmy mogli obsłużyć, pomimo naszej modernizacji, weszliśmy również w proces odwieszenia postępowania na dokonanie administracyjnego podziału ruchu (APR) pomiędzy lotniska na Mazowszu. W sierpniu zeszłego roku złożyliśmy odpowiedni wniosek do Ministerstwa Infrastruktury.

Nie wiem dokładnie, jak wygląda proces po stronie ministerstwa, ale on ma się zakończyć złożeniem formalnego wniosku do Komisji Europejskiej i przeprowadzeniem przed nią postępowania. Na pewno uważamy, że nasz wniosek jest racjonalny, dlatego że wnioskowaliśmy, aby APR był tylko rozwiązaniem pomostowym. Nie jesteśmy w stanie obsłużyć całego ruchu, dlatego chcemy go podzielić w niedyskryminacyjny sposób, tak żeby infrastruktura, która jest przeznczona dla ruchu tranzytowego w Warszawie mogła być wykorzystana w 100 proc., a tam, gdzie to możliwe, żeby inny ruch przenieść na pozostałe lotniska.

Jest to rozwiązanie tymczasowe, bo po uruchomieniu Portu Polska ten deficyt przepustowości, który teraz mamy zniknie i wtedy APR nie będzie potrzebny. To rozwiązanie jest działaniem uzupełniającym nasze inwestycje po to, żeby rynek jak najmocniej stymulować i gdy tylko uwolnimy odpowiednią przepustowość w Porcie Polska, ten projekt się zakończy. Wtedy przewoźnicy sami zdecydują, gdzie będą realizować swoje operacje i gdzie będą chcieli rosnąć.

Cały wywiad tutaj.
 

Komentarze naszych czytelników

  • cx

    2026-10-10 14:46:28

    Z lotniskiem w Radomiu będzie jak z zakupem samolotów FA-50. Najpierw atak i wyśmiewanie, a teraz posypanie głowy popiołem i jednak to był dobry zakup.

Dodaj komentarz

Nie przegap