BBTS Bielsko-Biała - ICT PIERROT Czarni Radom 3:0 (25:10, 28:26, 25:21)
MVP: Szymon Biniek.
Mecz inaugurował tę serię spotkań. Czarni weszli w mecz fatalnie, jakby zostali w autokarze. Gospodarze wyszli na prowadzenie 6:3 i dalej tylko powiększali te różnicę. Bielszczanie wykorzystywali każdą kontrę, Radomianie byli bezradni i przegrali seta zbierając ledwie 10 punktów.
W drugiej partii Czarni jakby chcieli zmyć plamę i zagrali dużo lepiej. BBTS uzyskał prowadzenie 9:6 i choć pilnował wyniku to goście zbliżali się kilkukrotnie na jeden punkt, aż w wreszcie w końcówce wyszli na prowadzenie (24:25). Jednak w walce na przewagi ponownie gospodarze okazali się lepsi wygrywając do 26.
Jak się okazało ta końcówka drugiej odsłony była decydująca dla losów całego meczu. Radomianie już nie potrafili wznieść się na poziom Bielszczan. W secie numer 3, jeszcze tylko na początku, po ataku Bartłomieja Klutha wyszli na prowadzenie dwoma oczkami (4:6), ale przewagi nie utrzymali. Po drugiej stronie siatki skuteczny był Szymon Romać, który wyrównał wynik. Następnie do stanu 15:15 żadna z ekip nie mogła uzyskać znaczącej przewagi, a w kolejnych akcjach decydujące piłki dużo częściej kończyli siatkarze BBTS, wygrywając do 21.