Czwartek 29 października
Euzebii, Wiloletty, Narcyza

Czy w sprawie wypadku kolejowego Dominika Hołuja zawinił także maszynista? Pojawiła się taka hipoteza

cir, PAP 2026-10-29 18:03:00

Prokuratura Okręgowa w Radomiu powoła biegłego z zakresu kolejnictwa, by ustalić, czy także maszynista pociągu, który potrącił 17-letniego Dominika Hołuja, odpowiada za wypadek – dowiedziała się w czwartek PAP w prokuraturze. Wcześniej, jak już informowaliśmy zarzuty usłyszał kierownik składu.
 

Wola Bierwiecka, przystanek kolejowy na którym doszło do wypadku

autor: screen TVN24

Jak poinformował prokurator prowadzący postępowanie Robert Bińczak, w połowie października pokrzywdzeni zostali zapoznani z całością zgromadzonego materiału dowodowego.

– W ostatnich dniach do prokuratury wpłynął wniosek pełnomocnika pokrzywdzonego o wywołanie opinii biegłego z zakresu kolejnictwa i wydarzeń kolejowych w celu dokonania analizy, czy maszynista prowadzący skład, w którym doszło do wypadku, zachował się prawidłowo, czy nie dopuścił się również popełnienia przestępstwa w związku z tym zdarzeniem – powiedział prok. Bińczak.

Dodał, że wniosek ten zostanie uwzględniony.

W lutym 17-letni Dominik Hołuj, licealista z Radomia, uległ wypadkowi. Chłopiec jechał z mamą pociągiem. Na stacji w Woli Bierwieckiej na chwilę wyszedł na peron, by pomóc przy wyniesieniu wózka z dzieckiem. Gdy chciał z powrotem wsiąść do wagonu, pociąg ruszył. Drzwi przycięły nastolatkowi rękę, chłopak wpadł między krawędź peronu a pudło pociągu. Nastolatek stracił dwie nogi i część dłoni. 

Chłopiec pozostaje pod opieką Fundacji „Podaruj Dobro”, która tuż po wypadku przeprowadziła zbiórkę pieniędzy, a także zadbała o jego rehabilitację oraz zaopatrzenie w nowoczesne protezy dłoni i nogi. W związku z wypadkiem prokuratorskie zarzuty usłyszał kierownik pociągu.

Prokurator Bińczak powiedział, że pełnomocnik pokrzywdzonego już na wcześniejszym etapie postępowania wnioskował o ocenę zachowania maszynisty, któremu kontrolerzy z Urzędu Transportu Kolejowego (UTK) wytknęli brak właściwej obserwacji peronu za pomocą kamer zewnętrznych w trakcie rozruchu pociągu.

– Osobiście przesłuchałem członków komisji UTK oraz samego maszynistę. W mojej ocenie na chwilę obecną materiał dowodowy pozwalał na postawienie zarzutu sprawstwa wypadku tylko i wyłącznie kierownikowi pociągu, który w sposób rażący zaniedbał swoje obowiązki i naraził inne osoby, nie tylko Dominika Hołuja, na ciężki uszczerbek na zdrowiu – powiedział prokurator. 

Zaznaczył, że zgodnie z wnioskiem pełnomocnika pokrzywdzonego i z dbałości o wszechstronne zbadanie sprawy uzyska opinię biegłego ws. zachowania maszynisty.

W ocenie prokuratury to kierownik pociągu doprowadził do wypadku. Według śledczych 48-letni Marcin W. nienależycie obserwował wymianę pasażerów i przedwcześnie nadał przez radiotelefon sygnał do odjazdu. Mężczyzna usłyszał zarzuty spowodowania wypadku, a także narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia innych pasażerów podróżujących tego dnia pociągiem – kobiety i jej kilkumiesięcznego dziecka, której licealista pomagał wynosić wózek.

Prokurator zastosował wobec mężczyzny dozór policji i zawiesił go w czynnościach służbowych. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.

Podejrzany przyznał się do winy i wyraził skruchę. Zgodnie z ustaleniami prokuratury Marcin W. był poczytalny w momencie tragicznego wypadku. Biegli psychiatrzy orzekli, że mężczyzna miał pełną zdolność rozpoznania znaczenia swojego czynu oraz pokierowania swoim postępowaniem.

Jak informował niedługo po wypadku rzecznik prasowy UTK Tomasz Frankowski, w trakcie kontroli u przewoźnika kolejowego (Koleje Mazowieckie) stwierdzono ponad 20 nieprawidłowości. Wskazano m.in. na brak właściwej obserwacji wymiany podróżnych przez kierownika pociągu oraz brak właściwej obserwacji peronu za pomocą kamer zewnętrznych przez maszynistę w trakcie rozruchu pociągu. Kontrolerzy zwrócili też uwagę na nieprawidłowości w zakresie rozmów z wykorzystaniem urządzeń radiołączności pociągowej, brak synchronizacji urządzeń w zakresie czasu wystąpienia zdarzenia oraz brak właściwego prowadzenia dokumentacji pociągowej.
 

Komentarze naszych czytelników

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Dodaj komentarz

Nie przegap