Wykorzystana przez Avię jedenastka sprawiła, że gospodarze doprowadzili do wyrównania i musiała być rozegrana dogrywka, którą na swoją korzyść rozstrzygnęła drużyna ze Świdnika. Żeby było jasne - błąd sędziów nie może usprawiedliwiać odpadnięcia Radomiaka z pucharu. Drużyna z Ekstraklasy powinna wcześniej zapewnić sobie wyższe prowadzenie nad II-ligowcem i nie drżeć o wynik do 90 minuty. Ale wróćmy do kontrowersji...
W swojej relacji tak ją opisaliśmy: Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry, sędzia Krumplewski z boiska słusznie uznał symulkę Pigla w polu karnym, ale interweniował VAR i mieliśmy rzut karny. Kontrowersyjna decyzja, bo powtórki nie potwierdziły faulu a wyraźnie podciągnięcie nóg przez Pigla. Na zegarze była 95 minuta gdy jedenastkę na bramkę zamienił Aftyka.
Dziś z wielu stron słychać opinie potwierdzające naszą obserwację. Najpoważniejsza z nich pochodzi od guru sędziowskich ekspertów, Adama Lyczmańskiego z Canal+. Na kanale Meczyki tak mocno ocenił pracę sędziów w Świdniku, głównego Damiana Krumplewskiego i VAR Łukasza Kuźmy i Grzegorza Kawałko.
- Absolutnie to nie jest sytuacja na VAR. Jeżeli ktoś czuje grę, ma "czutkę" oraz ma "nosa" sędziowskiego, to w pierwszym tempie widać, że to jest próba wymuszenia rzutu karnego. Decyzja sędziego z boiska kapitalna. Nie powinien interweniować (VAR - red), absolutnie nie jest to sytuacja na VAR. Dla mnie to jest symulacja i próba wymuszenia rzutu karnego, zamieniona na doszukiwanie się kontaktu, którego ja, powiem szczerze, nie widzę. Widać znamiona "nurkowania".
W sprawie arbitrów z meczu Avia - Radomiak szybko zareagowało kolegium sędziów. Kuźma został odsunięty od prowadzenia meczu ligowego Górnik Zabrze - Legia Warszawa. Krumplewskiego usynięto w ekipy arbitrów VAR w spotkaniu Pogoń Siedlce - Ruch Chorzów.