Polska - Rumunia 34:38 (15:21)
Polska: Płaczek, Wdowiak – Polańska, Gadzina, Noga 2, Kobylińska 3, Rosiak 8, Cygan 4, Balsam 2, Głębocka, Pankowska, Granicka 4, Nosek 1, Michalak 7, Górna 3, Uścinowicz.
Rumunia: Curment, Ciuca, Hosu – Burlachenko 1, Elghaoui 3, Stoica 3, Laslo, Bazaliu, Szoke 1, Raicea 4, Boiciuc 6, Ostase 6, Dumitrascu, Seraficeanu 6, Rosu 7, Gogirla 1.
Reprezentacja Polski kobiet po raz pierwszy w historii wystąpiła w rozgrywkach EHF EURO Cup, czyli turnieju towarzyszącym eliminacjom do mistrzostw Europy. Udział Biało-Czerwonych wynikał z faktu, że już w grudniu tego roku będą one współgospodyniami finałów EHF EURO 2026 i tym samym mają zagwarantowane miejsce w turnieju głównym.
Aby myśleć o awansie do Final4, Biało-Czerwone musiały wygrać pięcioma bramkami. Od początku meczu widać jednak było, że będzie to arcytrudne. Rumunki szybko objęły prowadzenie, po niespełna 19 minutach gry prowadziły 8:1 i praktycznie przez resztę meczu utrzymywały bezpieczną przewagę.
Świetnie w pierwszych minutach spisała się w bramce gości Diana Ciura, która m.in. obroniła dwa rzuty karne i sytuację sam na sam.
Gospodynie miały w pewnym momencie pierwszej połowy szansę na znaczne odrobienie strat, bo aż trzy przeciwniczki były na ławce kar. Niestety ten okres gry w przewadze zakończył się wynikiem… 1:1. Polska była w drugiej połowie zmniejszała różnicę do czterech goli (m.in 2428, 26:30, 30:34) jednak tej magicznej granicy długo nie potrafiła przekroczyć. Dopiero na 2 minuty przed końce to się udało (33:36).
MVP meczu została bramkarką Rumunii Diana Ciuca, która zwłaszcza na początku meczu wybroniła wiele akcji pozwalając swojej reprezentacji objąć wysokie prowadzenia.
Bramkę nr 500 dla reprezentacji Polski w tym radomskim meczu zdobyła kapitan zespołu, Monika Kobylińska. Z tej okazji otrzymała specjalną koszulkę.
Jeśli nie gra reprezentantek Polski, to na pochwałę zasługuje oprawa meczu. Organizatorzy (ZPRP i MOSiR) i sponsorzy postarali się lepiej niż polskie szczypiornistki. Zawodniczki wychodziły do prezentacji w asyście dzieci trenujących w sekcji RKS Radomiak Futbol Plus. Kartoniada w barwach narodowych, energetyczni spiker i DJ, meksykańska fala i konkursy dla kibiców - to wszystko uratowało ten smutny wynikowo wieczór.
Niedzielny wynik oznacza, że Polki nie wezmą udziału w zaplanowanym na wrzesień turnieju finałowym EHF EURO Cup 2026. W tym czasie – najprawdopodobniej – rozegrają mecze towarzyskie.