Mecze z Widzewem w Radomiu zawsze wzbudzały zwiększone zainteresowanie oraz gorące emocje na boisku i trybunach. Nie inaczej jest i tym razem. Widzew w strefie spadkowej i 15 milionów Euro wydanych na nowych zawodników nie może się z niej wydostać od wielu kolejek. Pod wodzą nowego trenera Aleksandara Vukovicia nie przegrywają, ale i z wygrywaniem mają kłopot. Wygrali tylko z Lechem Poznań, a potem zanotowali trzy remisy - z Arką Gdynia, Górnikiem Zabrze i Rakowem Częstochowa. Przed wyjazdem do Radomia zagrają jeszcze u siebie z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza.
Radomiakowi też ciężko przychodzi punktowanie. Nie wygrał od ponad miesiąca, gdy w Radomiu pokonał Arkę Gdynia. Na ratunek, na ławkę trenerską, po odejściu Goncalo Feio i Kio Ramireza, ściągnięto Bruno Baltazara, który w ponownym debiucie w Radomiaku zremisował w Poniedziałek Wielkanocny z Motorem 1:1. Przed starciem z Widzewem Zieloni pojadą na mecz do Zagłębia Lubin.
Obecnie Radomiak jest w tabeli PKO BP Ekstraklasy na miejscu 13.z 34. punktami. Widzew na 17. pozycji z 30. punktami. Miedzy oboma drużynami są jeszcze 14. Pogoń Szczecin (34 pkt), 15. Legia Warszawa (33 pkt) i 16. Arka Gdynia (33 pkt). W tej ostatniej wygranym meczem z Zagłębiem Lubin zadebiutował we wtorek Dariusz Banasik, najlepszy trener w historii Radomiaka.
Sprzedaż wejściówek na najbliższy mecz przy ul. Struga 63 ruszyła we wtorek i już zajętych jest ok. 8 tysięcy miejsc. W kasach czeka jeszcze ok. 6 tys. wejściówek. Można się więc spodziewać wyprzedania całego stadionu. Po raz pierwszy od wielu lat na sektorze gości w Radomiu zawitają fani Widzewa.
Spotkanie Radomiak - Widzew rozpocznie się w sobotę, 18 kwietnia o godz. 14:45. Bilety można kupić tutaj.