Dla gospodarzy będzie to okazja, by powrócić na ścieżkę zwycięstw, po tym jak po dwóch wygranych rywal Radomiaka stracił pierwsze punkty podczas rywalizacji z Koroną w Kielcach.
Swoje ambicje maja także goście. Drużyna prowadzona przez Tomasza Kaczmarka, po triumfie nad Wieczystą Kraków uległa pucharowiczom - GKS-owi Katowice oraz Górnikowi Zabrze.
O tym, że na trybunach będzie to tak zwany Mecz Przyjaźni, który na żywo obejrzy prawie komplet widzów, nikogo nie trzeba przekonywać. Wie, o tym także Marek Papszun, szkoleniowiec Legii.
– Oczywiście, kibicowsko to jest mecz przyjaźni, ale na boisku każdy walczy o swoje, każda drużyna i tutaj nie ma sentymentów. Będziemy dążyli do tego, żeby wygrać, szczególnie że gramy przed własną publicznością. Chcemy, szczególnie u siebie zadowalać, swoich kibiców i powodować, żeby te trybuny były wypełnione w każdym spotkaniu. - oznajmił.
Kto wie, czy przeciwko Zielonym nie zadebiutuje sprowadzony w ostatnich dniach Jan Kuchta. 31-krotny reprezentant Czech o miejsce w składzie ma walczyć z: Miletą Rajovivicem, Łukaszem Zjawińskim i Rafałem Adamskim.
- W mojej koncepcji każdy dobry piłkarz będzie grał i za takiego uważam Kuchtę. To jest po prostu kompleksowy, dobry czy bardzo dobry napastnik. Czy on zafunkcjonuje w Legii? Zobaczymy, bo jest dużo elementów i on posiada zdolności i doświadczenie, żeby tak było. Ale to zweryfikuje życie, bo chociażby jego CV pokazuje, że jednak za granicą te statystyki nie były tak mocne jak w Czechach. Wierzę, że to będzie to miejsce, w którym powiedzenie „do trzech razy sztuka” w tym przypadku się sprawdzi. - dodał trener Papszun.
Legię próbował zaskoczyć będzie trener Tomasz Kaczmarek, który przyznał na konferencji prasowej, że przeważnie zwycięskiego składu się nie zmienia.
- Postaramy się czymś Legię zaskoczyć. Być może przeprowadzimy, kilka zmian kadrowych, względem ostatnich przegranych spotkań. Ogólnie Legia trenera Papszuna, jest dość przewidywalna, jeśli chodzi o to co gra. Dużo trudniej jest na boisku zrealizować przeciwko nim, plany na spotkanie - przyznał Kaczmarek.
Jedno jest pewne przeciwko Wojskowym Zieloni nie będą mogli skorzystać z kontuzjowanych: Roberto Alvesa i Elvesa Balde.
W poprzednim sezonie w Warszawie Legia pokonała Radomiaka 4:1, a w rewanżu padł remis 1:1.
Mecz Legii Warszawa z Radomiakiem odbędzie się 14 sierpnia. jego początek o godzinie 20:30.