Jeśli trener Kaczmarek ma opcję wykupu zapisaną w kontrakcie z Radomiakiem, to coś na rzeczy może być. Szorujący bowiem po dnie tabeli PKO BP Ekstraklasy, z zerowym dorobkiem punktowym Raków, jest zdesperowany aby pozyskać nowego szkoleniowca, który wyprowadzi klub na prostą.
Jeszcze wczoraj wszystko wskazywało na to, że będzie nim, będzie Goncalo Feio. Poniedziałkowy poranek przyniósł jednak sensacyjne doniesienia Marcina Borzęckiego na X, że Feio wypadł z gry, a w zamian częstochowianie zamierzają sięgnąć po szkoleniowca Radomiaka - Tomasza Kaczmarka.
Jak podaje Marcin Borzęcki, klub spod Jasnej Góry ma skorzystać z klauzuli zapisanej w kontrakcie trenera Kaczmarka z Zielonymi i wykupić go z radomskiego klubu.
W Rakowie od rana trwają narady właściciela klubu Michała Świerczewskiego z zarządem. Jak powiedział Rafał Gikiewicz w Kanale Sportowym, Kaczmarek nie był jedynym trenerem z Ekstraklasy, którego częstochowianie sondowali. Miał im bowiem już odmówić Daniel Myśliwiec z Piasta Gliwice.
Teraz wszystko zależy od decyzji Tomasza Kaczmarka. Jeśli zdecyduje się przyjąć ofertę Rakowa, ten go po prostu wykupić z Radomiaka. Jak podaje Mateusz Borek chodzi o kwotę 250 tys. euro.
Całą sytuacja jest zaskoczeniem dla Radomiaka, który musi zacząć się rozglądać za opcją następcy obecnego trenera.
Tomasz Kaczmarek został trenerem w Radomiu przed tym sezonem. Po kłopotach w pierwszych kolejach ligi, jego zespół z meczu na mecz prezentuje się coraz lepiej - po serii trzech porażek, zanotował serię czterech meczów bez przegranej (dwa zwycięstwa, w tym jedno Pucharze Polski i dwa remisy). Kibice zaczęli, żywić nadzieję, że jego praca zaczyna przynosić wymierne efekty i w komentarzach wyrażają opinie, że woleliby aby informacja Marcina Borzęckiego okazała się fejkiem.