Radomiak Radom - Piast Gliwice 0:2 (0:1)
Bramki: Vallejo (45+1), Łabojko (67 karny)
Radomiak Radom: Majchrowicz – Tapsoba (58. Nunnely), Luiz, Afonso (83. Manu), R. Wolski (46. Camara) – Luquinhas (83. Karasek) – Donis (72. Goure), Grzesik, Koperski, Szcześniak – Ouattara.
Piast Gliwice: Gril – J. Czerwiński, Twumasi, Rivas, Lewicki (46. F. Borowski) – Łabojko (70. Leśniak), Sanca, Boisgard (84. Maziarz), Ntamack – Lima (70. Mucha), Vallejo.
Sędziował: Tomasz Marciniak.
Widzów: 7733
Radomiak do meczu z Piastem Gliwice przystąpił z nowym trenerem. Tomasza Kaczmarka, który podpisał kontrakt z Rakowem Częstochowa zastąpił Rafał Grzyb. Dla byłego zawodnika m.in., Jagiellonii Białystok był to absolutny debiut w roli pierwszego szkoleniowca.
Spotkały się ze sobą zespoły, które po słabym początku rozgrywek w ostatnich tygodniach seryjnie zaczęły punktować. Pojedynek od samego meczu był niezwykle otwarty, a już po 10. minutach powinno być 2:2. Obie drużyny stanęły przed szansa wyjścia na prowadzenie i otwarcie meczu, jednak zawiodła skuteczność.
Po kwadransie nad stadionem w Radomiu zaczęło rzęsiście padać, co jeszcze bardziej wpłynęło na grę zespołów. Co chwila można było obserwować szybkie rajdy z obu stron i wiele przypadkowych sytuacji boiskowych.
W 28. minucie groźnie strzelał Leandro Sanca, ale świetnie uderzenie rywala wybronił Filip Majchrowicz. W 36. minucie Zie Ouattara po szybkim kontrataków dośrodkował futbolówkę w pole karne, ale uderzenie jej głową przez Ronaldo Lumungo, minęło słupek bramki Domena Grila. Zaledwie pięć minut później zakotłowało się w polu karnym Piasta. Najpierw na murawę padł Jan Grzesik, ale prowadzący zawody Tomasz Marciniak, nakazał grać dalej.
Gdy wydawało się, że 1. połowa zakończy się bezbramkowym remisem, to w pierwszej minucie doliczonego czasu z kontratakiem wyszedł Hugo Vallejo. Hiszpan przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów i huknął z ostrego kąta, nie do obrony.
W 52. minucie do piłki dośrodkowanej z rzutu rożnego najwyżej wyskoczył Abdoul Tapsoba, ale uderzył w sam środek, bramki, gdzie stał instynktownie interweniujący Gril.
Zieloni nacierali z atakami, a Gliwiczanie broniąc mądrze wyniku, oddali im inicjatywę. W związku z tym większość akcji miała miejsce na połowie przyjezdnych. Niestety w 66. minucie kontratak Piasta przyniósł drugą bramkę. Filip Koperski na mokrej nawierzchni nie trafił w piłkę, a w nogę Jakuba Łabojko. Jedenastkę na gola zamienił sam poszkodowany, strzelając pewnie w środek bramki. Starta gola podłamała Radomian na tyle, że bliżej podwyższenia rezultatu byli podopieczni Daniela Myśliwca, ale gospodarze mieli pomiędzy słupkami Majchrowicza.
W 81. minucie powinno być 1:2. Ibrahima Camara posłał prostopadłą piłkę do wybiegającego sam na sam z Grilem Lumungo, ale ten strzelił z prostego podbicia nad poprzeczką! Na kolejną akcję gospodarzy kibice czekali do pierwszej doliczonej minuty, kiedy w pole karne wpadł Che Nunnely, ale jego strzał na róg wybił Gril.