Do 15:30 w Delegaturze Krajowego Biura Wyborczego w Radomiu czekano przedstawicieli komitetu referendalnego z listami poparcia jego wniosku o odwołanie prezydenta i RM. - 15:30 wybiła, nikt z komitetu referendalnego się nie pojawił. To oznacza, że wniosek jest nieważny i referendum nie będzie - powiedziała nam Anita Bugajny, dyrektor Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Radomiu.
Jak dodała, teraz autorzy wniosku mają trzy dni na zniszczenie podpisów i dostarczenie do Komisarza Wyborczego protokołu zniszczenia.
Komitet miał 60 dni na zebranie pod wnioskiem 15,5 tysiąca wymaganych podpisów. 9 lipca poinformował na Facebooku "Lepszego Radomia" o zebraniu do tego dnia 10 tys. 000 podpisów. Jest to ostatni od ponad dwóch tygodni post na tym profilu. Organizatorzy nabrali wody w usta.
Jak się okazuje organizatorom zbiórki podpisów nie pomogło przyłączenie się do niej PiS, którego poparcie dla inicjatywy referendalnej na specjalnie zwołanej konferencji wyrazili parlamentarzyści z Markiem Suskim na czele, o czym pisaliśmy tutaj. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie pomiędzy komitetem a PiS brakowało "nawet nie koordynacji działań, ale nawet zwykłego przepływu informacji". Oczekiwanie posła Suskiego, że radni z klubu PiS będą zbierać podpisy za własnym odwołaniem skończyło się więc zgodnie z przewidywaniami - obstrukcją, choć oficjalnie nikt tego nie przyzna.