Inicjatorem wniosku jest Stowarzyszenie "Lepszy Radom". Pełnomocnik komitetu referendalnego, Filip Waligórski 27 maja złożył u komisarza wyborczego w Radomiu wniosek o zorganizowanie referendum. Start kampanii referendalnej opisaliśmy tutaj.
Komitet miał 60 dni na zebranie pod wnioskiem 15,5 tysiąca wymaganych podpisów. 9 lipca poinformował na Facebooku "Lepszego Radomia" o zebraniu do tego dnia 10 tys. 000 podpisów. Jest to ostatni od ponad dwóch tygodni post na tym profilu. Organizatorzy nabrali wody w usta.
Gdyby komitet listy z podpisami poparcia złożył, Komisarz Wyborczy miałby 30 dni na ich weryfikację. Mógłby też wezwać wnioskodawców do usunięcia braków formalnych (nie dotyczących podpisów) w ciągu 14 dni. Miałby/mógłby, bo jak się dowiadujemy nieoficjalnie, z kilku niezależnych źródeł, komitet referendalny nie zdołał zebrać wymaganej liczby podpisów.
Jak powiedziała na przed południem Anita Bugajny, dyrektor Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Radomiu do tego momentu komitet nie złożył w kart z podpisami. Termin mija o 15:30. Jak się nieoficjalnie dowiadujemy najprawdopodobniej podpisy, w związku z ich niewystarczalną liczbą nie zostaną złożone. - W takim przypadku organizatorzy mają trzy dni na zniszczenie podpisów i dostarczenie do Komisarza Wyborczego protokołu zniszczenia - wyjaśnia Anita Bugajny.
Gdyby jednak podpisy zostały złożone w wyznaczonym terminie, komisarz będzie miał 30 dni na ich weryfikację. Jeśli wniosek będzie poprawny, a podpisów odpowiednia liczba (ok. 15,5 tys.) komisarz wyda postanowienie o przeprowadzeniu referendum. Referendum przeprowadza się w dzień wolny od pracy najpóźniej w 50 dniu od dnia opublikowania postanowienia komisarza wyborczego w tej sprawie.