Do zdarzenia doszło w jednym z lokali w Radomiu. Obaj podejrzani zakłócali tam porządek publiczny, zaczepiali gości i prowokowali do bójki. W efekcie Konstanty B. uderzył pięścią jednego z mężczyzn i kobietę z tył głowy. Widząc zachowanie agresorów, w tym wobec zaatakowanej kobiety, obecny w lokalu poza służbą prokurator, podjął interwencji, przywołując napastników do zachowania porządku.
Jak opisuje Aneta Góźdź rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Radomiu, Ernest G. zagrodził mu drogę i zaczął stosować przemoc fizyczną. Po chwili do przepychanki dołączył Konstanty B. Obaj zaczęli uderzać pokrzywdzonego i nie reagowali na interwencje innych gości lokalu. Prokurator został powalony na posadzkę i obaj sprawcy dalej uczestniczyli w jego biciu, kopiąc leżącego w głowę. Na miejscu interweniowała Policja. Pobity pokrzywdzony został przewieziony do szpitala. Obaj sprawcy zostali zatrzymani w niedługim czasie od zdarzenia. Byli nietrzeźwi.
Konstanty B. i Ernest G. usłyszeli już zarzuty. - Podejrzanym zarzucono działanie publicznie, bez powodu, okazujące rażące lekceważenie porządku prawnego, która to okoliczność wpływa na zaostrzenie odpowiedzialności karnej. Nadto Konstanty B. stanął pod zarzutem uderzenia pięścią w twarz mężczyzny oraz kobiety w tył głowy.
Dodatkowo tenże podejrzany podczas legitymowania w ramach czynności procesowych w niezbędnym zakresie przez funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Radomiu, podał jako własne, dane osobowe innej osoby, kierując wobec niej ścignie za popełnione uprzednio przestępstwo pobicia, co również podlega karze do 5 lat pozbawienia wolności
Ernest G. w obecności obrońcy przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu. Wyjaśnił, że był pijany i częściowo nie pamięta okoliczności tego zdarzenia. Żałował swojego zachowania.
Konstanty B. w obecności obrońcy nie przyznał się do popełnienia żadnego z zarzuconych czynów i odmówił składania wyjaśnień. Podniósł, że z daty zdarzenia nic nie pamięta.
Prokurator po zakończeniu czynności z udziałem podejrzanych skierował do Sądu Rejonowego w Radomiu wniosek o zastosowanie wobec nich tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.
Obu mężczyznom grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Warto przypomnieć, że każda osoba, która w obronie koniecznej odpiera zamach na jakiekolwiek cudze dobro chronione prawem, chroniąc bezpieczeństwo lub porządek publiczny, korzysta z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych.