Ja pisaliśmy, prokurator Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie podczas piątkowej konferencji prasowe informował, że szczątki rozbitego samolotu znajdują się na obszarze około 20 hektarów. Jednak ostatecznie okazało się, że do przeszukania była znacznie większy teren. - Niektóre elementy znajdowano daleko poza miejscem uderzenia samolotu, w okolicach ogrodzenia lotniska - informuje wyborcza.pl.
W sobotę kilkudziesięciu saperów ze specjalistycznym sprzętem i prawie 200 żołnierzy 6. Mazowieckiej Brygady WOT tyralierą przeszukiwali zielone tereny przy pasie startowym. - Wszystkie części wraku samolotu zostały przeniesione w ustalone miejsce, gdzie będą prowadzone dalsze działania śledcze. Nie informujemy o tym miejscu - przekazał wyborczej.pl. prokurator Skiba.
Rzecznik potwierdził sobotnie informację o odnalezieniu na miejscu katastrofy prywatnej kamery, którą mjr Krakowian miał w kokpicie. Nie podjęto próby odczytania odnalezionej czarnej skrzynki. Jak już pisaliśmy ma to zrobić autoryzowane laboratorium zagraniczne. - Nie wykluczamy, że zostanie powołany zespół śledczy w tej sprawie. Będzie to grupa trzech, czterech prokuratorów. Chodzi o zapewnienie sprawności postępowania - informuje Piotr Antoni Skiba w rozmowie z wyborcza.pl.
Teren lotniska został już przekazany władzom portu cywilnego. Na płycie lotniska trwa jeszcze sprzątanie. Jak poinformował wyborcza.pl Piotr Rudzki z Portów Lotniczych dziś pracownicy porty Warszawa-Radom przeprowadzą analizę stanu pasu startowego. Przypomnijmy, że rozbity samolot mknął pasem w uli ognia przez ponad 700 metrów, a w miejscu uderzenia samolotu ma być wyrwa. Obecny komunikat portu Warszawa-Radom mówi o tym, ze lotnisko pozostaje zamknięte do godz. 2 w nocy we wtorek.
| Lotnisko Warszawa-Radom zamknięte do wtorku. A może i dłużej ►
| Mjr ''Slab'' Krakowian nagrał swój lot z kokpitu ►
| Katastrofy podczas Air Show w Radomiu to nie żadna klątwa ►