Zarzuty, które rtm. Pilecki usłyszał podczas sfingowanego procesu dotyczyły nielegalnego posiadania broni, przygotowywania zamachów zbrojnych na prominentów reżimu oraz posługiwania się fałszywymi dokumentami. W mokotowskim więzieniu spędził prawie rok, torturowany i przesłuchiwany w nieludzkich warunkach.
W poniedziałek, 25 maja odbyły się obchody 78. rocznicy śmierci rtm. Pileckiego. Asystę honorową podczas oficjalnych uroczystości w miejscu kaźni – kiedyś mokotowskim więzieniu, dziś – Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL – wystawili żołnierze 64 Batalionu Lekkiej Piechoty w Pomiechówku. Podczas obchodów, w samo południe odczytano Apel Pamięci oraz oddano salwę honorową. Liczne delegacje, w tym delegacja 6 Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej, złożyły kwiaty i zapaliły znicze przy ścianie śmierci.
Przez cały dzień w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL odbywały się wydarzenia, których celem było upamiętnienie Rotmistrza. O godzinie 20.00 sprawowana była Msza św., w której uczestniczył zastępca dowódcy 6 Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej, podpułkownik Artur Wasilewski. O godz. 21.30 w ciszy, uczestnicy obchodów przeszli przed ścianę, przy której stracony został rotmistrz Pilecki, by w nastroju głębokiej zadumy pochylić się nad bohaterstwem, odwagą i męstwem Rotmistrza.
W obchodach przy Rakowieckiej udział wzięli m.in. Zofia Pilecka-Optułowicz, córka rtm. Pileckiego oraz Andrzej Marek Ostrowski, jego siostrzeniec, który dwa dni wcześniej spotkał się z nowo wcielonymi żołnierzami 6MBOT, przedstawiając prelekcję poświęconą rotmistrzowi.
– Przez pięćdziesiąt lat po wojnie o Witoldzie nie można było wspominać, był przez ówczesne władze spychany w zapomnienie. Teraz raduje się serce, kiedy wiedzę o wuju można przekazywać tym młodym ludziom otwartym tekstem i pokazywać go jako wzorzec. Powinniśmy być dumni, że Polska wydała takiego bohatera – bohatera na skalę światową. Chciałbym, żeby młodzi starali się go naśladować. Zdaję sobie sprawę, że to jest bardzo trudne, bo rotmistrz podniósł poprzeczkę na światowy poziom olimpijski, ale pracując nad sobą mając zapał i wytrwałość (której Witoldowi nie brakowało) naprawdę można dużo zrobić – mówił Andrzej Marek Ostrowski.
Tradycyjnie 6 Mazowiecka Brygada Obrony Terytorialnej włączyła się w ogólnopolską akcję Instytutu Pamięci Narodowej zapalania zniczy pamięci w godzinie śmierci Rotmistrza. W Radomiu symbol Polski Walczącej z biało-czerwonych zniczy zapłonął pod tablicą upamiętniającą rtm. Witolda Pileckiego na budynku Zespołu Szkół Samochodowych w Radomiu. Znicze zapalili: Naczelnik Delegatury w Radomiu Instytutu Pamięci Narodowej, oficerowie 6 Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej, nauczyciele Zespołu Szkół Samochodowych im. rtm. Witolda Pileckiego w Radomiu, przedstawiciele stowarzyszeń kombatanckich oraz mieszkańcy Radomia. Posterunek przy tablicy pełnili Terytorialsi z Kompanii Dowodzenia.
Postać rtm. Witolda Pileckiego to wzór dla Terytorialsów 6MBOT, której patronem jest właśnie niezłomny żołnierz. Witold Pilecki został rozstrzelany 25 maja 1948 r. o godz. 21.30. Ciało Rotmistrza pogrzebano potajemnie, jego szczątek dotychczas nie odnaleziono.
Dopiero we wrześniu 1990 r. Sąd Najwyższy uniewinnił rotmistrza i jego towarzyszy, ukazał niesprawiedliwy charakter wydanych wyroków, uwypuklił patriotyczną postawę skazanych w tym procesie.
W październiku 1990 roku wyrok został unieważniony. W lipcu 2006 r. Prezydent RP Lech Kaczyński w uznaniu zasług Witolda Pileckiego i jego oddania sprawom ojczyzny odznaczył go pośmiertnie Orderem Orła Białego, natomiast we wrześniu 2013 roku minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak awansował pośmiertnie rotmistrza Witolda Pileckiego na stopień pułkownika.