Piątek 20 luty
Leona, Ludomiła, Lubomira

Były proboszcz z Kozienic usłyszał zarzuty defraudacji kilku milionów złotych

cir 2026-02-20 08:08:00

Były proboszcz parafii świętego Krzyża w Kozienicach został w czwartek zatrzymany i doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Radomiu. Ks. Kazimierz Ch. usłyszał zarzuty przywłaszczenia pieniędzy i zaciągania zobowiązań na szkodę innych osób i parafii. 
 

Kościół pw. Świętego Krzyża w Kozienicach

Według prokuratury Kazimierz Ch. nadużywał udzielonych mu uprawnień oraz niedopełniał ciążących na nim obowiązków. Zarzuty dotyczą okresu od dnia 15 listopada 2017 roku do 10 lutego 2023 roku. Jeden z zarzutów dotyczy przekazania bez podstawy prawnej w okresie od dnia 15 listopada 2017 roku do 30 lipca 2019 roku osobie trzeciej, środków pieniężnych należących do parafii w łącznej kwocie nie mniejszej niż 524.000 złotych. 

Ksiądz miał też zaciągnąć w imieniu parafii, w okresie od końca 2019 roku do końca 2022 roku pożyczek, rzekomo na cele inwestycyjne kościoła. W sumie pożyczył pieniądze od kilkudziesięciu osób, bez wymaganej zgody władz kościelnych, czym według prokuratury "doprowadzenie pokrzywdzonych do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem w łącznej kwocie 1.599.300 złotych". Prokuratura dysponuje listą tych osób.

Były proboszcz jest oskarżony o wyrządzenie w mieniu Parafii szkody majątkową w wielkich rozmiarach, w łącznej wysokości nie mniejszej niż 2.745.804,76 złotych. Prokurator zarzucił podejrzanemu także posłużenie się dokumentem poświadczającym nieprawdę, w celu rozliczenia dotacji udzielonej ze środków publicznych w kwocie 110.000 złotych z przeznaczeniem na inwestycję. Miała ona polegać na wymianie instalacji elektrycznej i odgromowej w kościele parafialnym. W tym przypadku ksiądz miał przywłaszczyć powierzone mu mienie w kwotach 20.000 złotych i 46.400 złotych na szkodę osoby prywatnej i osób duchownych.  

Podejrzany Kazimierz Ch. nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu przestępstw. Odmówił złożenia wyjaśnień i odpowiedzi na zadawane pytania.

- Prokurator zastosował wobec podejrzanego wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji i zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolości - informuje prok. Aneta Góźdź, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Radomiu.

Przypomnijmy, że śledztwo w tej sprawie wszczęto w czerwcu 2023 roku. W dniu 13 marca 2024 roku postępowanie to przejęte zostało do dalszego prowadzenia przez Prokuraturę Okręgową w Radomiu. Prokurator przesłuchał licznych świadków, w tym pokrzywdzonych. Wykonano analizy przepływów finansowych na rachunkach bankowych i uzyskano opinię biegłego z zakresu budownictwa, odnośnie realizowanych w parafii prac budowlanych. Tak zgromadzony materiał dowodowy stał się podstawą do podjęcia decyzji o przedstawianiu podejrzanemu zarzutów.

Śledztwo jest w toku.
 

Komentarze naszych czytelników

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Dodaj komentarz

Nie przegap