Bilety na ostatni domowy mecz Radomiaka z Lechem Poznań rozeszły się niczym świeże bułeczki. Kibice Zielonych spodziewali się wielkich emocji i takowe były. Gospodarzy na boisko po raz ostatni w historii klubu wyprowadził Leandro Rossi Pereira. W ósmej minucie gry kilkanaście tysięcy kibiców gospodarzy wydało okrzyk radości, bo gola zdobył Jan Grzesik.
Kilkadziesiąt sekund później fani wstali z miejsc i ze wzruszeniem przyglądali się, jak ich ulubieniec popularny "Leo" opuszczał murawę. Od tego momentu gole w Radomiu i to trzy zdobyli zawodnicy Lecha Poznań. Radość zapanowała wówczas w wypełnionym po brzegi sektorze fanów Kolejorza.
Tymczasem niezwykle gorąco w trakcie pojedynku było na trybunach, bowiem kibice Radomiaka zaproponowali trzy efektowne oprawy, a każdą z nich uświetniła pirotechnika. Race świetlne odpalili również kibice z Poznania, świętujący zdobycie dziesiątego w historii tytułu mistrza Polski.