Radny Dariusz Wójcik przywołał domniemane słowa Winstona Churchilla, premiera Wielkiej Brytanii w latach 1940-1945, podczas wywiadu radiowego w 2020 r., w trakcie debaty nad budżetem europejskim. W rozmowie poruszono kwestię wprowadzenia w budżecie UE mechanizmu „pieniądze za praworządność”. Ówczesny radny Prawa i Sprawiedliwości (obecnie niezależny) krytycznie odniósł się do tego pomysłu.
Dariusz Wójcik zaznaczył, że w tej sprawie „najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy zrobili najwięcej krzywdy naszemu krajowi, czyli Niemcy. Pamiętamy wojnę i to, co zrobili z Polską, i oni teraz będą nas uczyli praworządności? Jest to śmieszne. Ja zgadzam się z tym, co powiedział kiedyś Churchill, że Niemcy powinno się bombardować co 50 lat, bez podania przyczyny”.
Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte w związku z doniesieniem Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Radny w trakcie śledztwa, a potem procesu sądowego nie przyznał się do zarzucanego mu czynu.
Dariusz Wójcik wyjaśniał, że nigdy nie było jego intencją obrażanie narodu niemieckiego i nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym. Tłumaczył, że jego wypowiedź miała charakter „figury retorycznej”, że nie chodziło mu o cały naród niemiecki i obywateli tego kraju, ale o establishment niemiecki i o sposób, w jaki odnosili się do Polski w 2020 r. Już na etapie śledztwa apelował do dziennikarzy o używanie pełnego jego imienia o nazwiska, gdyż nie ma nic sobie do zarzucenia.
W czwartek w Sądzie Rejonowym w Radomiu zapadł wyrok w sprawie tego cytatu. Sąd uznał radnego za winnego zarzuconego mu czynu - nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych - i wymierzył mu karę grzywny w wysokości 10.000. złotych. Radny ma też zapłacić ponad 11.000 złotych na rzecz Skarbu Państwa i tysiąc złotych tytułem opłat sądowej.
Uzasadniając wyrok, sędzia Aneta Rowińska-Zawada podkreśliła, że według biegłych nie ma źródła potwierdzającego, aby Churchill kiedykolwiek miał wypowiedzieć lub napisać słowa, na które powoływał się radny. W ocenie sądu przytoczenie przez Wójcika rzekomego cytatu o potrzebie bombardowania Niemiec co 50 lat było wyjątkowo nieodpowiednie.
Krytykował wpływ Unii Europejskiej na polski system sądownictwa i prawo, a także podkreślał historyczne krzywdy ze strony Niemiec, by uzasadniać brak legitymacji Unii Europejskiej, w tym Niemiec, do oceny Polski – powiedziała sędzia uzasadniając wyrok.
Zwróciła też uwagę na to, że radny ma tendencję do uogólnień i nie podaje konkretnych informacji. - To jeden ze sposobów manipulacji, aby podawać informacje ogólne, niesprawdzone, bez uzasadnień, w celu siania niepokoju i chaosu wśród odbiorców – wskazała sędzia.
W ocenie sądu wykorzystanie w wypowiedzi traumy II wojny światowej ma prowadzić do wzbudzenia emocji i podważyć wiarygodność Niemiec. Zdaniem sądu, stwierdzenie o kraju, że wychował morderców i o bombardowaniu Niemiec uznaje się za mowę nienawiści lub podżeganie do konfliktu.
Wyrok nie jest prawomocny. Strony procesu mogą się od niego odwołać do Sądu Okręgowego w Radomiu. Oskarżony już w trakcie odczytywania wyroku mówił, że się z nim nie zgadza. Po wyjściu z sali potwierdził, że rozważy złożenie apelacji.